Ciosem dla hiszpańskiego potentata był kryzys finansowy w Argentynie, gdzie Telefonica prowadzi ożywioną działalność. Dewaluacja peso i niezdolność władz w Buenos Aires do spłaty olbrzymich zobowiązań, sięgających 141 mld USD, doprowadziły do gwałtownego spadku zysków hiszpańskich firm. Telefonica, Endesa i inne spółki zainwestowały w Argentynie około 24 mld USD.

Zysk hiszpańskiego operatora, który zajmuje pierwsze miejsce na argentyńskim rynku usług telekomunikacyjnych, zmniejszył się w wyniku dewaluacji peso o 369 mln euro. Ponadto firma została zmuszona do powiększenia rezerw o 1,42 mld euro. Notowania spółki obniżyły się od początku br. o 11%. Bloomberg Europe Telecommunications Index spadł w tym czasie o 15%.

Zdaniem ekspertów, Telefonica dokonała mniejszych odpisów, niż oczekiwały koła finansowe. Na przykład Francisco Salvador, dyrektor Ahorro Corporacion Financiera, który zarządza aktywami o wartości 9 mld euro, przyznaje, że oczekiwał, iż hiszpański operator przeniesie do rezerw około 2,5 mld euro.

Pomijając główną przyczynę pogorszenia rezultatów finansowych, ujemnie na zysk firmy wpłynęły pokaźne wpływy, wynoszące 3,3 mld euro, które uzyskano w analogicznym okresie rok wcześniej ze sprzedaży akcji operatora telefonii bezprzewodowej Telefonica Moviles. Transakcja ta powiększyła wówczas zysk o 416 mln euro.