Zysk netto BNP Paribas wyniósł w ostatnich trzech miesiącach ub.r. 866 mln euro (1 euro na akcję), wobec 726 mln euro (84 centy na akcję) w tym samym okresie 2000 r. Te korzystne rezultaty to przede wszystkim efekt udanej działalności z zakresu bankowości detalicznej na macierzystym rynku francuskim. Zyski przed opodatkowaniem z tego tytułu wyniosły 284 mln euro i były o 26% wyższe niż rok wcześniej. Ponadto BNP Paribas dokonał udanych inwestycji, które przyniosły mu kolejne 299 mln euro.

Wyniki BNP Paribas były znacznie lepsze od rezultatów największych francuskich konkurentów, takich jak np. Société Générale, który w tym samym okresie zanotował spadek zysku o 22%. BNP zdołał wyraźnie zredukować koszty działalności po połączeniu w 1999 r. BNP z bankiem Paribas, ponadto sprzyjało mu mniejsze od rywali zaangażowanie na przeżywającym kryzys rynku akcji. BNP Paribas nie był też mocno zaangażowany na rynku argentyńskim ani nie finansował, w przeciwieństwie do SG, działalności największego amerykańskiego bankruta - Enron Corp.

- Patrząc na te rezultaty, jestem pozytywnie zaskoczony, jak dobrze BNP Paribas poradził sobie z redukcją kosztów i utrzymał pod kontrolą prowizje, które tylko nieznacznie wzrosły - powiedział Bloombergowi Philippe Recarte, analityk z KBC Securities, który rekomenduje kupno walorów francuskiego banku. Mimo to w połowie piątkowej sesji na giełdzie paryskiej walory BNP Paribas staniały o 1,5%, warto jednak pamiętać, że wcześniej ich cena była na najwyższym poziomie od roku. - Po prostu inwestorzy już wcześniej spodziewali się dobrych wyników i zostało to uwzględnione w cenie akcji banku. Teraz realizowano zyski - stwierdził Jacques--Antoine Bretteil z nternational Capital Gestion.