Walne 4Media zgodziło się na emisję 18 mln akcji serii H, które obejmie MediaInvest, jeden z głównych akcjonariuszy giełdowej spółki. Cena emisyjna walorów została ustalona na 1,8 zł, ale 4Media nie dostanie gotówki. Akcje obejmowane będą w zamian za wierzytelności, jakie przysługują MediaInvest z powodu zakupu krótkoterminowych papierów dłużnych spółki. Wzrostowi kapitału 4Media będzie więc towarzyszyć w tym przypadku spadek zobowiązań. Z naszych informacji wynika, że prospekt emisyjny, dotyczący akcji serii H, zostanie złożony do KPWiG w przyszłym tygodniu.
NWZA uchwaliło także emisję 10 mln papierów serii I. Dojdzie do niej w II kwartale. Walory zostaną skierowane do kadry zarządzającej 4Media i spółkami z grupy kapitałowej, pracowników oraz podmiotów współpracujących z medialną firmą. Cena emisyjna będzie w tym przypadku równa wartości nominalnej (1 zł). Najprawdopodobniej walory obejmie najpierw subemitent, zapewne dom maklerski Kredyt Banku, który będzie je później udostępniał uprawnionym osobom. IDM Kredyt Banku, ze względu na funkcję subemitenta przy poprzednich emisjach, jest już jednym z największych akcjonariuszy 4Media.
Oferta akcji serii I może mieć, ze względu na jej wielkość i niską cenę emisyjną, niekorzystny wpływ na postrzeganie spółki przez inwestorów. Kurs giełdowy 4Media utrzymuje się bowiem w ostatnich miesiącach na poziomie 1,6-1,8 zł.
Na razie jednak na tym emisje 4Media się skończą. - Nie przewidujemy w najbliższym czasie podwyższania kapitału - zapewnia Monika Sarnecka, rzecznik spółki.
Firma będzie zasilana kapitałem, ale w inny, znacznie bardziej skomplikowany, sposób. GEM Global Yield Fund Ltd., fundusz z rodziny Global Emerging Markets, kupi wprawdzie akcje giełdowej spółki za 5 mln USD, ale ma na to 2 lata. I nie będzie kupował papierów z nowej emisji, ale przejmie walory od MediaInvest - mogą to więc być np. te same akcje, które teraz MediaInvest obejmie w zamian za wierzytelności. Uzyskane środki MediaInvest będzie miała obowiązek zainwestować później w 4Media, ale nie w akcje, a w obligacje zamienne. Czy i kiedy obligacje zostaną skonwertowane, nie wiadomo.