Po tym, jak Najwyższa Izba Kontroli opublikowała niekorzystny raport na temat reformy emerytalnej i przedstawiła w nim swoje prognozy wysokości przyszłych emerytur, Urząd Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi przygotował swoje projekcje. Gruby plik wykresów i wyliczeń mówi jednoznacznie - jeśli nie poprawią się wyniki funduszy emerytalnych, przyszłe emerytury, z których część wypłacać ma ZUS, a część ma pochodzić ze środków zgromadzonych w OFE będą niskie.
- Generalnie nasze wyliczenia potwierdzają dane zawarte w raporcie NIK - powiedział Cezary Mech, prezes UNFE.
Przy obecnych wynikach funduszy emerytalnych, stopa życiowa przyszłych emerytów może mocno spaść. Jak wynika z wyliczeń UNFE dla modelu, w którym jest jednakowy wiek emerytalny dla kobiet i mężczyzn (62 lata), jeśli fundusze będą uzyskiwały taką samą stopę zwrotu jak w ubiegłym roku (średnio niewiele ponad 2% realnie), mężczyźni otrzymają zaledwie ok. 30% ostatniej płacy, czyli ok. 37% średniej krajowej płacy (takiej, jaka będzie w chwili zakończenia pracy). Kobiety zaś mogą liczyć na zaledwie ok. 27% ostatniej płacy, czyli ok. 32% płacy średniej.
Nawet przy wynikach takich, jak w roku 2000, gdy realna stopa zwrotu dla wszystkich OFE wynosiła 5,7%, poprawa będzie niewielka - mężczyźni dostaną ok. 41- -44% ostatniej płacy (50-54% średniej), a kobiety - ok. 38-40% (45-47% średniej). Przy obecnej stopie zastąpienia (czyli stosunku emerytury do ostatniej płacy), wynoszącej ok. 65-67%, perspektywy przyszłych emerytów wyglądają nieciekawie.
Na te wyliczenia spory wpływ ma wiele czynników, w tym stopa bezrobocia (UNFE założyło jej spadek z poziomu 18% obecnie do 5% pod koniec okresu pracy), tempo wzrostu płac oraz to, jak szybko rosną płace klienta OFE (im szybciej w stosunku do średniego wzrostu, tym stopa zastąpienia jest niższa), liczba dzieci w przypadku kobiet i wiele innych. Poza tym, UNFE założyło w swojej prognozie, że powstaną Zakłady Emerytalne, czyli instytucje, które za słoną opłatą (7% zgromadzonej składki) mają, po tym, jak przejdziemy na emeryturę, zarządzać środkami zgromadzonymi przez OFE i wypłacać je, co także obniżyło wysokość przyszłych emerytur.