Po serii lepszych od przewidywań raportów ekonomicznych, na porządku dnia staje pytanie nie o to, czy gospodarka wychodzi z recesji, ale z jaką dynamiką tego dokonuje. Nawet bardzo ostrożny Alan Greenspan zauważył podczas spotkania z członkami Komisji Finansowej Izby Reprezentantów, że coraz więcej danych ekonomicznych wskazuje na początek ożywienia gospodarczego. Ostrzegł jednak, że tempo wzrostu może nie być imponujące. Zdaniem Greenspana i całego Fed, wzrost gospodarczy może wynieść w tym roku 2,5%. Swoje opinie Greenspan przedstawiał jeszcze przed opublikowaniem rządowego raportu, który skorygował wzrost PKB w IV kwartale ub.r. z 0,2 na 1,4%. Zaskoczeni analitycy spodziewali się wzrostu PKB o 0,9%. Niewykluczone więc, że Greenspan bardziej optymistycznie wypowie się o kondycji gospodarki podczas czwartkowego spotkania z senacką Komisją ds. Bankowości.
Wydarzeniem ubiegłego tygodnia było podanie do wiadomości w piątek wartości wskaźnika Purchasing Management Index Instytutu Zarządzania Zapasami Produkcyjnymi (Institute for Supply Management), czyli dawnego wskaźnika NAPM. Okazało się, że PMI osiągnął w lutym wartość 54,7 punktu - a więc po raz pierwszy od 18 miesięcy przekroczył granicę 50 punktów, co oznacza zakończenie najdłuższego po II wojnie światowej okresu spadku produkcji przemysłowej. Analitycy spodziewali się, że w porównaniu ze styczniem, kiedy to PMI oszacowano na 49,9 punktu - wartość wskaźnika wzrośnie tylko o 0,9 punktu. Wzrost o 4,8 punktu zaskoczył Wall Street, natychmiast pojawiły się komentarze, że wychodzenie z recesji może być szybsze i bardziej dynamiczne, niż powszechnie się przypuszcza.
W specjalnym oświadczeniu Norbert Ore, prezes ISM, podkreślił, że od października ubiegłego roku wskaźnik PMI wzrósł o 15 punktów, co nie zdarzyło się od czasu wychodzenia z recesji w latach 1981-82. "Wypada zweryfikować poglądy na temat ożywienia gospodarczego. Jeszcze tydzień temu powiedziałbym, że będzie to proces spokojny, rozciągnięty w czasie. Teraz, wydaje mi się, że ożywienie będzie miało dynamikę, której nikt się nie spodziewał" - pisze Ore.
Dane ekonomiczne uskrzydliły akcje. DJIA wzrósł w ubiegłym tygodniu - najbardziej w piątek - o 4%, do 10 368 punktów, poziomu nie oglądanego od końca sierpnia. Nasdaq wzrósł o 4,5%. S&P 500 zyskał na wartości 3,9%. Dojrzała ekonomia święci triumfy. Od początku roku DJIA zyskał 3,5%, wykazując wyższość nad S&P 500, który spadł o 1,4%, a przede wszystkim nad Nasdaq, tracącym 7,6%.
Na Wall Street rośnie optymizm. W programie CBS MarketWatch Jeffrey Kleintop z PNC Advisor, cieszył się, że inwestorzy nareszcie wydają się zwracać większą uwagę na raporty ekonomiczne niż na praktyki księgowania operacji finansowych stosowane przez niektóre spółki. - Dane makroekonomiczne wydają się wspierać pogląd, że ożywienie gospodarcze może być silniejsze, niż przypuszczaliśmy - powiedział "Wall Street Journal" Rick MacDonald, ekonomista Standard & Poor's.