Jeśli tak miałoby się stać to trzeba przyznać, iż znów będzie to stracona sesja, bo sygnały z tak niezdecydowanych działań nie mogą być wiarygodne w kontekście prognozowania wydarzeń na następne dni. Wydaje się jednak, że jest szansa, by dziś rynek określił się nieco wcześniej. Nieznacznemu odbiciu, jakie miało miejsce między 12.00 a 13.00 towarzyszył prawie zupełny zanik obrotów, co pokazuje, że to co dzieje się od pewnego czasu na rynku zależy wyłączenie od aktywności strony podażowej. A ta może być zaniepokojona trwającą słabością rynku i gdy ten zejdzie poniżej 1190 pkt. mogą bardziej zdecydowanie skracać pozycje. Tyle tylko, że od tego poziomu dzieli nas tylko i aż 3 pkt., a ostatnio nie jeden raz widzieliśmy, że taki zakres wahań indeksu może być wystarczający na wiele godzin. Warto zwrócić uwagę na zachowanie czterech spółek o największej dziś płynności, na których zrealizowane jest ponad 60% obrotu na całym rynku. Wszystkie balansują na krawędzi ostatniego zamknięcia, TP.S.A. i PKN nieco poniżej, Pekao i KGHM nieco powyżej. To, która strona przeważy na koniec notowań może być ciekawym sygnałem z dzisiejszej sesji. Widać, ze na TP.S.A. i Pekao podaż zaczęła mocniej przyciskać, więc może ostatnie dwie godziny sesji przyniosą jakieś ożywienie.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu