Od początku lutego na rynku akcji panuje trend horyzontalny. Wtorkowa sesja nie przyniosła odmiany w tym względzie. Poziom 15 500 pkt., będący górnym ograniczeniem trendu bocznego, wciąż pozostaje nienaruszony. Bykom starczyło na razie sił jedynie do powstrzymania podaży.

Przełamanie krótkoterminowej średniej kroczącej na ostatniej sesji w lutym oraz towarzyszące temu sygnały kupna ze strony oscylatorów świadczą, że przewagę obecnie ma strona popytowa. Tyle tylko że z tej przewagi niewiele wynika. Im bliżej styczniowego wierzchołka na wysokości 16 300 pkt., tym bardziej wykruszają się szeregi byków. Trudno liczyć na zdecydowane wzrosty, dopóki indeks nie powróci powyżej linii pięciomiesięcznego trendu wzrostowego, znajdującej się obecnie na poziomie 15 650 pkt. Z drugiej strony, większa przecena akcji nie grozi ich posiadaczom do czasu utrzymania wsparcia na wysokości 15 000 pkt.

Trend boczny nie jest na rękę żadnej ze stron. Dla posiadaczy akcji oznacza brak wzrostu wartości portfeli. Posiadacze gotówki czekają z kolei, aby kupić taniej. Nie ma jednak przesłanek, które mogłyby wskazywać na nadchodzącą zmianę tej tendencji.