Niewykluczone, iż to znów końcówka sesji zadecyduje o jej wydźwięku. WIG20 pozostaje na poziomie 1377 pkt., co przekłada się na 0,7% straty. Nadal więc wsparcie, opisywane w pierwszym komentarzu nie zostało przebite, więc od strony analizy technicznej nic się nie wydarzyło. Dominuje trend boczny i nie ma wyraźniejszych przesłanek do jego zakończenia.

Zaczęły pogarszać się nastroje na głównych rynkach Europy, gdzie zniesione zostały przedpołudniowe wzrosty. Tam także widać brak większego zdecydowania, więc raczej nie będzie to czynnik kształtujący sytuację na naszym rynku.

Największe spółki okopały się na pozycjach, jakie zajęły na początku notowań. KGHM nadal traci ponad 3%, ale obroty nie będą raczej wyższe, niż wczoraj. Podobnie jest z Pekao, pozostającym na poziomie 2% niższym, niż we wtorek. Też są małe szanse, by wolumen był większy, niż wczoraj. A to zmniejsza wiarygodność takich zniżek i powoduje, że w końcowej fazie notowań może zdarzyć się wszystko. Najlepiej widzieliśmy to wczoraj, gdzie spadki też odbywały się przy niedużej aktywności inwestorów i nie było większych problemów, by w ostatnich minutach sesji znacząco ograniczyć skalę strat.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu