Reklama

Tak źle jeszcze nie było

Stagnacja, obserwowana w I kwartale, przedłuży się na II kwartał tego roku - wynika z badań koniunktury przeprowadzonych przez Narodowy Bank Polski. Firmy oceniają sytuację bardzo źle, podobnie jak swoje perspektywy na przyszłość. Jednak coraz więcej prognoz mówi, iż w III kwartale przyjdzie oczekiwane ożywienie w gospodarce.

Publikacja: 08.03.2002 07:47

"Trzeba zaznaczyć, że wiele kluczowych wskaźników przyjęło bardzo niskie bądź wręcz najniższe w historii tego badania poziomy" - napisali autorzy raportu sporządzonego przez NBP.

Wynika z niego, że przedsiębiorcy spodziewają się dalszego spadku popytu. I dotyczy to nie tylko firm produkujących na rynek polski, ale także eksporterów. Ci spodziewają się spadku liczby zawieranych umów, skarżą się też na pogorszenie opłacalności eksportu. Dzieje się tak z powodu pogorszenia się sytuacji w krajach, w których siedziby mają odbiorcy polskich towarów, ale także ze względu na niekorzystne różnice kursowe.

W związku ze spadkiem popytu, przedsiębiorcy oczekują także zmniejszenia produkcji, a już narzekają na niewielkie wykorzystanie mocy produkcyjnych, które dodatkowo spadło w I kwartale br.

Za spadkiem produkcji i mniejszym wykorzystaniem mocy przerobowych pójdzie także spadek inwestycji, choć już znacznie mniejszy, niż obserwowany w ubiegłym kwartale. Na inwestycje decydują się przede wszystkim firmy z udziałem kapitału zagranicznego oraz przewagą publicznego, a także przedsiębiorstwa w złej kondycji finansowej. Na tę zaskakującą sytuację zwrócili uwagę autorzy raportu, wg których może być to elementem procesów restrukturyzacyjnych.

Niejednoznacznie wygląda sprawa zapasów firm - część uważa, iż są one za duże, część sygnalizuje, że są one niedostateczne. Ogólnie poziom zapasów oceniany jest przez ekonomistów jako niski. Liczą oni na odbudowę zapasów i w sporej części na tym opiera się wiele prognoz wzrostu produkcji i PKB.

Reklama
Reklama

Przedsiębiorstwa bardzo źle - najgorzej w historii badań - oceniają także swoja sytuację finansową. Na dodatek, prognozy na przyszłość są jeszcze gorsze - liczba firm spodziewających się poprawy stopniała od ostatniej analizy o połowę. Coraz więcej jest przedsiębiorstw, które mają problemy z obsługą zadłużenia, mimo spadających stóp procentowych. Co ciekawe, zmniejszenie oprocentowania nie zwiększyło skłonności do korzystania z kredytów, i to nawet wśród firm, których sytuacja finansowa na to by pozwalała.

Wszystko to powoduje, iż rośnie skala zwolnień. W I kwartale należy oczekiwać ich kolejnej fali. Na dodatek, zwalniają nie tylko firmy borykające się z kłopotami, ale także te, które swoją sytuację oceniają całkiem dobrze.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama