Ubezpieczony ma kilka możliwości skorzystania z pomocy Federacji Konsumentów. - Może przyjść do nas zanim jeszcze podpisze umowę ubezpieczeniową, albo kiedy ma wątpliwości już w trakcie jej trwania - wyjaśnia Grzegorz Kuczyk, ekspert Federacji ds. ubezpieczeń.
W pierwszym przypadku specjaliści z Federacji pomagają klientowi przeanalizować warunki umowy, wskazując szczegóły, na które przysłowiowy Kowalski może sam nie zwrócić uwagi, a które mogą przesądzać o atrakcyjności danej oferty. W drugim - Federacja służy pomocą w rozwiązywaniu sporów klienta z ubezpieczycielem. Jednak ci pierwsi klienci zgłaszają się do Federacji bardzo rzadko.
Bagaż przykrych doświadczeń
Zazwyczaj z usług ekspertów Federacji korzystają osoby, które mają już jakieś przykre doświadczenie z ubezpieczycielem. - W takim przypadku możemy pomóc ubezpieczonemu na kilka różnych sposobów. Przede wszystkim, jeśli po dokładnej analizie warunków umowy uznamy, że klient został oszukany, wyjaśniamy mu, jakie są jego prawa i co powinien w tej sytuacji zrobić. Federacja może też pomóc klientowi w zredagowaniu pisma do firmy ubezpieczeniowej, ale może też sama zwrócić się do tej firmy z prośbą o wyjaśniania. Czasem rola Federacji ogranicza się do przekonania klienta, że w pewnych sytuacjach bardziej opłaca się zwrócić do sprawcy szkody niż do firmy ubezpieczeniowej - mówi Grzegorz Kuczyk.
Federacja może być też pomocna w przypadku sporów rozwiązywanych na drodze sądowej. - Wachlarz działań, jakie Federacja może podjąć w takiej sytuacji, jest bardzo szeroki, począwszy od pomocy w napisaniu pozwu do sądu, po aktywne włączenie się do postępowania sądowego - zapewnia Grzegorz Kuczyk. Podkreśla jednak, że do Federacji mogą zwrócić się nie tylko ubezpieczeni, ale również osoby, które spowodowały szkodę i od których ubezpieczyciel domaga się zwrotu wypłaconych poszkodowanemu pieniędzy. - Takim osobom możemy np. pomóc odpowiedzieć na pozew sądowy wniesiony przez firmę ubezpieczeniową - podpowiada Grzegorz Kuczyk. Zaznacza jednak, że Federacja bardzo rzadko uczestniczy w rozprawach sądowych, choć może reprezentować klienta przed sądem, a nawet wytoczyć powództwo w jego imieniu. - Wynika to przede wszystkim ze szczupłości naszych kadr i środków - mówi Kuczyk, przyznając jednocześnie, że problematyką ubezpieczeń zajmują się w Federacji obecnie tylko dwie osoby. - Ponieważ nie możemy udzielić takiej pomocy wszystkim naszym klientom, staramy się uczestniczyć w rozprawach możliwie najrzadziej, aby nasi klienci nie czuli się nierówno traktowani - dodaje.