Reklama

Cyfra pod strzechy

Szansą na upowszechnienie technologii telewizji cyfrowej jest wprowadzenie w Polsce standardów DVB-T.

Publikacja: 15.03.2002 07:59

Jest to system przekazu cyfrowego nie wymagający specjalnej anteny ani kabla. Do odbioru wystarczy przystawka lub telewizor wyposażony w tuner DVB-T (takie odbiorniki już są oferowane na świecie).

Telewizja cyfrowa DVB-T jest w Europie traktowana jako medium, które w przyszłości ma być podstawowym nośnikiem bezpłatnych kanałów TV, czyli ma stać się faktycznym następcą telewizji analogowej. System DVB-T umożliwia oczywiście także dostęp do płatnych kanałów i w Europie Zachodniej wielu operatorów pobiera abonament za dostęp, a także subsydiuje dekodery, jak w przypadku DVB-S. Naziemna telewizja cyfrowa umożliwia też wprowadzenie wielu interaktywnych usług, jak handel, głosowanie, interaktywne gry.

Najbardziej rozwiniętym rynkiem DVB-T jest Wielka Brytania. Działa tam 6 tzw. multipleksów (sieci jednoczęstotliwościowych), a pokrycie kraju sygnałem cyfrowym wynosi około 90 proc. System DVB-T wykorzystują zarówno nadawcy komercyjni stosujący dostęp płatny (np. ITV Digital), jak i BBC. Coraz bardziej upowszechniają się tam odbiorniki z tunerami DVB-T.

Tak jak i w przypadku innych nowych mediów naziemnych, jednym z podstawowych problemów przy ich wprowadzaniu jest brak odpowiednich wolnych częstotliwości. Jeden kanał zajmowany teraz przez transmisję telewizji analogowej daje możliwość nadawania 4 programów DVB-T wysokiej jakości. Wykorzystanie widma częstotliwości jest więc o wiele bardziej ekonomiczne niż w technice analogowej. W wielu krajach, także w Polsce, budowa sieci cyfrowej telewizji naziemnej wymaga zmiany porządku w eterze - co jest sprawą trudną i długotrwałą. Należałoby zmienić częstotliwości nadawania obecnych analogowych stacji naziemnych.

Sprawy techniczne to jedna przeszkoda. Istnieją jednak także bariery formalne. W oparciu o istniejącą Ustawę o Radiofonii i Telewizji udało się udzielić koncesji satelitarnym platformom cyfrowym, nie jest to jednak możliwe w przypadku naziemnego nadawania cyfrowego DVB-T. Potrzebna jest nowelizacja ustawy, wydanie koncesji nadawcom.

Reklama
Reklama

W wielu krajach europejskich przewiduje się, że około roku 2010 będzie można zrezygnować z emisji analogowej, bo wszyscy odbiorcy i nadawcy będą korzystać już z techniki cyfrowej. W przypadku Polski taka prognoza wydaje się zbyt optymistyczna. Nawet jeżeli w tym roku będzie trwać próbna emisja DVB-T, zostanie przeprowadzona nowelizacja ustawy, a kilkanaście miesięcy później rozpocznie się komercyjne nadawanie programu, to telewizja cyfrowa ma przed sobą długą drogę. Budowa sieci nadawczej będzie wymagała od stacji dużych inwestycji. Także odbiorcy muszą kupić odpowiednie, znacznie droższe od standardowych odbiorniki.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama