Reklama

Styczniowe szczyty stawiają opór

Średnia Przemysłowa Dow Jones pozostaje jedynym z popularnych amerykańskich indeksów, który znajduje się ponad szczytem ze stycznia tego roku i utrzymuje średnioterminowy trend wzrostowy. Mierzący koniunkturę na szerszym rynku S&P 500 styczniowego maksimum wciąż nie pokonał, a reprezentujący zaawansowane technologie Nasdaq Composite jeszcze tej bariery nie zaatakował.

Publikacja: 16.03.2002 08:20

Nasdaq Composite

Ostatnich kilka sesji upłynęło na NASDAQ pod znakiem przewagi niedźwiedzi. Spadek indeksu od szczytu 11 marca nie jest na razie duży, bo nie przekroczył 4%, ale bardzo ważne jest to, że we wtorek została otwarta luka bessy (formacja świadcząca o przewadze niedźwiedzi na rynku) w obszarze 1899-1906 pkt. Teraz wszelkie próby wzrostu powinny być powstrzymane w tej strefie. Gdyby bykom udało się wynieść indeks na zamknięcie notowań ponad 1906 pkt., byłby to sygnał powrotu do trendu wzrostowego. W takim przypadku można by oczekiwać zwyżki indeksu aż do szczytu z początku stycznia, który ukształtował się na poziomie 2059 pkt.

Po otwarciu wspomnianego okna bessy taki scenariusz jest jednak niezbyt prawdopodobny. Oczekiwałbym spadków, ale mając na uwadze fakt, że wykres indeksu właśnie wchodzi w obszar wsparcia, wyznaczany przez wysokie białe świece z początku miesiąca, nie będzie to spadek bezproblemowy. Dopiero gdyby wartość indeksu znalazła się poniżej dołka z 21 lutego (1716 pkt.), można oczekiwać przyspieszenia tendencji.

S&P 500

Ze styczniowym szczytem w dalszym ciągu walczy S&P 500, który na ostatniej sesji mijającego tygodnia zamknął się na wysokości 1168 pkt. To było ledwie 4 pkt. poniżej szczytu z 4 stycznia, niemniej tego niewielkiego kroku nie udało się bykom postawić. Od tamtej pory wartość indeksu spadła tylko 1%, także na tej podstawie nie można powiedzieć, żeby nastąpił jakiś gremialny odwrót od akcji.

Reklama
Reklama

Nic tutaj nie jest jednak przesądzone, a gra idzie o naprawdę poważną stawkę. Wybicie ponad styczniowe maksimum oznaczałoby bowiem, że mamy do czynieni z falą wzrostową tego samego rzędu, co pod koniec zeszłego roku. Wtedy wartość indeksu od 21 września do 5 grudnia wzrosła o 21%. Gdyby założyć podobną długość zwyżki zapoczątkowanej pod koniec lutego tego roku, to okaże się, że S&P 500 powinien przekroczyć 1300 punktów. Żeby ten scenariusz mógł zaistnieć, niezbędne jest najpierw pokonanie styczniowego szczytu.

Prawdopodobieństwo tego korzystnego dla posiadaczy akcji scenariusza znacznie zmniejszy się, jeśli wartość S&P 500 znajdzie się poniżej 1120 pkt. Tutaj wsparciem jest lokalny szczyt z 13 lutego, wyznaczający także linię szyi niedużej formacji podwójnego dna.

Nikkei 225

W trendzie wzrostowym znajduje się tokijski Nikkei 225. Wprawdzie w ostatnich dniach wartość indeksu częściej spadała niż rosła, ale wciąż pozostaje niewyczerpany zasięg zwyżki wynikający z podwójnego dna, które wskaźnik ukształtował w ostatnich sześciu miesiącach. Wysokość formacji (1600 punktów), odmierzona w górę od linii szyi znajdującej się na 11 064 pkt., pozwala oczekiwać, że Nikkei wzrośnie do 12 660 punktów. Tymczasem ostatnia zwyżka zakończyła się na poziomie 11 920 pkt.

Czy sześciomiesięczne podwójne dno oznacza początek hossy na giełdzie w Tokio? Taki wniosek byłby przedwczesny. Nie tak dawno (w czerwcu 2001 r.) Nikkei wybił się w dół z dziewięcioletniego trendu bocznego. Obecną zwyżkę interpretuję jako ruch powrotny do dolnego ograniczenia tej konsolidacji. Na wykresie miesięcznym bariera ta znajduje się w okolicach 12 300 punktów i dopiero wówczas, gdyby indeks znalazł się powyżej tej wartości, będzie można pokusić się o dalej idące wnioski.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama