Indeks rynku spółek teleinformatycznych - TechWIG - zanotował w ubiegłym tygodniu 5,8-proc. zniżkę, co jest kolejnym wydarzeniem odstraszającym inwestorów od tego sektora. Wzrosty z początku marca, które doprowadziły do przebicia z luką hossy krótkoterminowej 14-SK zakończyły się jeszcze szybciej, niż się zaczęły. W ubiegłym tygodniu TechWIG otworzył lukę bessy, po której na wykresie powstała czarna świeca o długości 22 pkt. Wskaźnik SITech-u zatrzymał się dopiero na linii przechodzącej przez dołki z ostatniego półrocza, pokonując jednak krótkoterminową średnią. Wskaźnik ruchu kierunkowego znajduje się na poziomie bliskim historycznym minimom. Przez cały ubiegły tydzień nie zmienił swojej wartości nawet o jeden punkt. Wskaźniki techniczne zachowują się neutralnie - mimo sporych spadków nie udało się doprowadzić do powstania sygnału sprzedaży na MACD, który utrzymuje się tuż pod poziomem równowagi i ponad swoją średnią.
Powstająca na wykresie TechWIG-u od października 2001 r. formacja flagi weszła obecnie w najbardziej dokuczliwą fazę. Silne wsparcie znajduje się w strefie 600-620 pkt., gdzie przebiegają dwie linie przechodzące przez dołki z ostatniego półrocza - jedna po zamknięciach, druga po dolnych cieniach powstałych wówczas świec. Istotnym poziomem mogącym zatrzymać niedźwiedzie jest też dołek z lutego na wysokości 600 pkt. Z drugiej strony długa czarna świeca z ubiegłego tygodnia nie zachęca do kupowania akcji, tym bardziej że TechWIG znajduje się poniżej średnich kroczących we wszystkich praktycznie ujęciach czasowych. Za sygnał kupna będzie można uznać dopiero przebicie poziomu ostatniego szczytu - 668 pkt.
Wniosek nasuwający się po analizie zarówno wskaźnika rynku SITech, jak i tego, co się dzieje na całym warszawskim rynku (WIG20 również porusza się w uciążliwej konsolidacji) jest taki, że obecnie najlepiej pozostawać bez akcji. Blisko wygenerowania sygnału kupna na TechWIG-u jest Stochastic, inwestowanie w oparciu o ten wskaźnik powinno być w najbliższym czasie najbardziej skuteczne.
Największe spółki wchodzące w skład TechWIG-u podobnie jak indeks poruszały się przeważnie według schematu - spadek i ruch w bok. Pozycję najsilniejszej spółki utrzymał Prokom, który po wykonaniu ruchu powrotnego w kierunku 140 zł, poziomu, który stanowił najważniejsze wsparcie, poszybował w górę i zdołał odrobić większość strat. Obecnie przy tak słabej sytuacji na całym rynku trudno oczekiwać, że Prokom, jako spółka o największym udziale w TechWIG-u, bez problemu pokona poziom ostatniego szczytu - 151 zł.
Papiery spółek takich, jak TP SA, ComArch, ComputerLand czy Softbank zachowują się beznadziejnie - żaden popularny wskaźnik czy średnia nie dają na nich pozytywnych sygnałów. Z podobną sytuacją mamy do czynienia w przypadku Elektrimu, Netii, Grupy Onet i Optimusa Technologie, które ponownie znalazły się poniżej krótkoterminowych SK, co można interpretować jako kontynuację trendów spadkowych.