Dyrektor generalny Premiere Georg Kofler, który stanowisko to objął w ubiegłym miesiącu, spotkał się z reprezentantami tzw. zewnętrznych udziałowców Premiere, wśród których znajduje się m.in. British Sky Broadcasting, telewizja kontrolowana przez światowego magnata medialnego Ruperta Murdocha. Brytyjczycy nie ukrywają, że ich celem jest wycofanie się z tej inwestycji. Posiadają oni opcje, które zobowiązują niemiecki koncern do odkupienia za 1,7 mld euro 22% akcji Premiere przed końcem października br. Jeśli wymuszą oni taką transakcję, wówczas Kirch może znaleźć się w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Wśród pozostałych udziałowców telewizji znajdują się m.in. amerykański bank inwestycyjny Lehman Brothers, fundusz zza Atlantyku Capital Research Management oraz saudyjski inwestor-miliarder książę Alwaleed bin Talal.
Dalsze losy Premiere są bardzo istotne dla Kircha, którego zadłużenie ocenia się już na 5,7 mld euro. Koncern wpadł w kłopoty finansowe właśnie z powodu Premiere, kupując dla tej stacji, za ok. 4 mld USD, prawa do emisji kasowych filmów i transmisji najważniejszych imprez sportowych. Tymczasem Premiere od czasu utworzenia w 1999 r. nigdy nie przyniosła zysków. - Premiere jest bez wątpienia główną przyczyną kłopotów finansowych Kircha, a koncern jakiekolwiek próby ratowania pozycji może podjąć tylko w porozumieniu z kredytodawcami i inwestorami. Sam nie będzie w stanie przeprowadzić procesu restrukturyzacji - twierdzi cytowany przez Bloomberga Christian Thormann z hamburskiego funduszu Hansainvest.
Kirch, założony w 1959 r. przez 75-letniego obecnie Leo Kircha, opracował plan restrukturyzacji Premiere. Liczy on, że do końca kwietnia pozyska ok. 1 mld USD, aby spłacić zobowiązania wobec Dresdner Banku i spłacić mniejszościowego udziałowca telewizji - koncern wydawniczy Axel Springer Verlag.