DWS nigdy nie krył, że powodem lepszych od konkurencji wyników było aktywne wykorzystanie timingu, polegającego z jednej strony na częstej wymianie spółek w portfelu, a z drugiej strony, na dużych zmianach poziomu zaangażowania w akcje.
Prawdopodobnie jednak wzrost aktywów funduszu, jaki nastąpił w ciągu jego ponadczteroletniej działalności (na koniec lutego wyniosły one 185 mln zł; większy majątek wśród funduszy agresywnych przeznaczonych dla klientów detalicznych ma tylko Pioneer Agresywnego Inwestowania) spowodował, że timing przestał już dawać dobre rezultaty. Kilnaście milionów złotych, którymi fundusz zarządzał na początku 1998 r., dawało bowiem możliwość wymiany portfela w ciągu kilku sesji. Przy obecnych aktywach jest to praktycznie niemożliwe. Być może jednak był to efekt odejścia z DWS Roberta Nejmana? Niestety, nie udało nam się uzyskać opinii towarzystwa na ten temat.
R. Nejman, wypowiadając się wielokrotnie w prasie na temat strategii inwestycyjnej funduszu, zwracał uwagę na fakt, że spółkami strategicznymi dla portfela wcale nie muszą być wyłącznie duże firmy. Jego zdaniem, spółki małe ograniczają wahania wartości jednostki, gdyż same podlegają dużo mniejszym wahaniom niż duże firmy.
Nie udało nam się w DWS uzyskać informacji na temat tego, na ile zmieniała się strategia zarządzania akcyjnym po odejściu R. Nejmana. Można jednak przypuszczać, m.in. na podstawie wypowiedzi dla PARKIETU Jarosława Niedzielewskiego, zarządzającego funduszem Zrównoważonym DWS (PARKIET, 13 marca 2002 r.), że fundusze akcyjne DWS skupiają się teraz na spółkach dużych i najbardziej płynnych. - W tej chwili cały obrót koncentruje się w zasadzie na 10 największych spółkach z WIG20. To one najbardziej pójdą do góry w pierwszej fazie hossy - powiedział PARKIETOWI J. Niedzielewski.
J. Niedzielewski spodziewa się, że rynek odbije się mniej więcej w połowie roku. WIG20 może wtedy dojść nawet do 1600-1700 pkt. Istnieje jednak bardzo duże niebezpieczeństwo, że nastąpi to na długo przed faktycznym ożywieniem gospodarczym i zostanie wywołane przez OFE i inwestorów zagranicznych. Dlatego w drugiej połowie roku rynek prawdopodobnie znów pójdzie w dół, co spowoduje, że w grudniu WIG20 będzie wynosił ok. 1200 pkt. DWS nie zautoryzował wypowiedzi P. Bogusza, dotyczących prognozowanego na ten rok wyniku funduszu akcji.Nie dowiedzieliśmy się też, jakie były najbardziej trafione i nietrafione inwestycje funduszu w ub.r. W sprawozdaniu finansowym z czerwca 2001 r. (ostanie dostępne dane na ten temat) można wyczytać np., że największy udział w portfelu miał Cersanit (8,4%), który w ub.r. zyskał prawie 22%. Duży udział miał też Mostostal Export (4,8%), który z kolei w ub.r. stracił ponad 51%.
Analizując wyniki DWS Akcji w kolejnych latach, trudno nie zwrócić uwagi na to, że znacznie odbiegają one od benchmarku (w latach 1998-2000 na plus, a w 2001 r. na minus). W 1998 r. różnica ta wyniosła ponad 36 pkt. proc., a w 1999 r. ponad 24 pkt. proc. W 2001 r. skurczyła się wprawdzie do 1,5%, ale benchmark był lepszy od funduszu. Może to sugerować, że benchmark jest po prostu źle dobrany i nie odzwierciedla strategii inwestycyjnej. Poza tym DWS ma stosunkowo wysoki udział akcji w portfelu w stosunku do pozostałych funduszy agresywnych (88% na koniec czerwca 2001 r., tj. o ponad 11 pkt. proc. więcej od średniej dla konkurencji). Tymczasem w benchmarku udział WIG wynosi tylko 80% (w funduszach akcyjnych jest to z reguły 90-100%), pozostałe 20% stanowią 13-tyg. bony skarbowe. DWS nie chciał komentować tych kwestii.