Reklama

Timing coraz mniej skuteczny

W pierwszych dwóch latach działalności, dzięki timingowi, DWS Akcji miał wyniki znacznie lepsze od innych funduszy agresywnych. Potem przewaga ta zaczęła się zmniejszać. W 2001 r. fundusz akcyjny DWS został pokonany przez ponad połowę konkurentów. Zarząd DWS TFI odmówił PARKIETOWI wyjaśnienia, dlaczego do tego doszło.

Publikacja: 21.03.2002 08:00

Inwestor, który wpłacił pieniądze do DWS Akcji w momencie powstania funduszu w styczniu 1998 r., zarobił do dziś drugie tyle. Zysk po odjęciu inflacji (liczonej do końca lutego br.) wynosi prawie 65%.

Od początku swojej działalności akcyjny DWS miał przewagę nad konkurencją, ale z roku na rok dystans ten się zmniejszał. W ub.r. został pokonany przez ponad połowę konkurentów.

Największą przewagę nad konkurencją DWS miał w 1998 roku. Był wtedy o ponad 50 pkt. proc. lepszy od średniej dla pozostałych funduszy akcyjnych: zarobił ponad 28%, podczas gdy konkurenci stracili średnio 25%. Bardzo ciekawe było również to, że fundusz zakończył rok na plusie, podczas gdy główne indeksy giełdowe potraciły po kilkanaście procent (WIG20 stracił 16,5%, a WIG 12,8%).

W 1999 r. DWS Akcji miał zysk o 26 pkt. proc. większy od średniej dla rynku, a w 2000 r. - o 8,6 pkt. proc. W rankingu najlepszych funduszy agresywnych spadł jednak na szóstą pozycję. W 2000 r. akcyjny DWS zanotował jednak najwyższą w historii wartość jednostki uczestnictwa, która wyniosła 25 lipca 255,34 zł. Od początku działalności funduszu dawało to zysk na poziomie 155%. W 2001 r. DWS poniósł stratę (17,5%) i wypadł nieco gorzej od średniej dla rynku (fundusze agresywne straciły 17,4%) oraz od benchmarku.

Niestety, zarząd DWS odmówił autoryzacji wypowiedzi zarządzającego funduszem Pawła Bogusza, który w rozmowie z PARKIETEM wyjaśnił, jakie czynniki spowodowały, że DWS Akcji stracił przewagę nad konkurencją. P. Bogusz zarządza akcyjnym od października 2000 r. (objął schedę po Robercie Nejmanie).

Reklama
Reklama

DWS nigdy nie krył, że powodem lepszych od konkurencji wyników było aktywne wykorzystanie timingu, polegającego z jednej strony na częstej wymianie spółek w portfelu, a z drugiej strony, na dużych zmianach poziomu zaangażowania w akcje.

Prawdopodobnie jednak wzrost aktywów funduszu, jaki nastąpił w ciągu jego ponadczteroletniej działalności (na koniec lutego wyniosły one 185 mln zł; większy majątek wśród funduszy agresywnych przeznaczonych dla klientów detalicznych ma tylko Pioneer Agresywnego Inwestowania) spowodował, że timing przestał już dawać dobre rezultaty. Kilnaście milionów złotych, którymi fundusz zarządzał na początku 1998 r., dawało bowiem możliwość wymiany portfela w ciągu kilku sesji. Przy obecnych aktywach jest to praktycznie niemożliwe. Być może jednak był to efekt odejścia z DWS Roberta Nejmana? Niestety, nie udało nam się uzyskać opinii towarzystwa na ten temat.

R. Nejman, wypowiadając się wielokrotnie w prasie na temat strategii inwestycyjnej funduszu, zwracał uwagę na fakt, że spółkami strategicznymi dla portfela wcale nie muszą być wyłącznie duże firmy. Jego zdaniem, spółki małe ograniczają wahania wartości jednostki, gdyż same podlegają dużo mniejszym wahaniom niż duże firmy.

Nie udało nam się w DWS uzyskać informacji na temat tego, na ile zmieniała się strategia zarządzania akcyjnym po odejściu R. Nejmana. Można jednak przypuszczać, m.in. na podstawie wypowiedzi dla PARKIETU Jarosława Niedzielewskiego, zarządzającego funduszem Zrównoważonym DWS (PARKIET, 13 marca 2002 r.), że fundusze akcyjne DWS skupiają się teraz na spółkach dużych i najbardziej płynnych. - W tej chwili cały obrót koncentruje się w zasadzie na 10 największych spółkach z WIG20. To one najbardziej pójdą do góry w pierwszej fazie hossy - powiedział PARKIETOWI J. Niedzielewski.

J. Niedzielewski spodziewa się, że rynek odbije się mniej więcej w połowie roku. WIG20 może wtedy dojść nawet do 1600-1700 pkt. Istnieje jednak bardzo duże niebezpieczeństwo, że nastąpi to na długo przed faktycznym ożywieniem gospodarczym i zostanie wywołane przez OFE i inwestorów zagranicznych. Dlatego w drugiej połowie roku rynek prawdopodobnie znów pójdzie w dół, co spowoduje, że w grudniu WIG20 będzie wynosił ok. 1200 pkt. DWS nie zautoryzował wypowiedzi P. Bogusza, dotyczących prognozowanego na ten rok wyniku funduszu akcji.Nie dowiedzieliśmy się też, jakie były najbardziej trafione i nietrafione inwestycje funduszu w ub.r. W sprawozdaniu finansowym z czerwca 2001 r. (ostanie dostępne dane na ten temat) można wyczytać np., że największy udział w portfelu miał Cersanit (8,4%), który w ub.r. zyskał prawie 22%. Duży udział miał też Mostostal Export (4,8%), który z kolei w ub.r. stracił ponad 51%.

Analizując wyniki DWS Akcji w kolejnych latach, trudno nie zwrócić uwagi na to, że znacznie odbiegają one od benchmarku (w latach 1998-2000 na plus, a w 2001 r. na minus). W 1998 r. różnica ta wyniosła ponad 36 pkt. proc., a w 1999 r. ponad 24 pkt. proc. W 2001 r. skurczyła się wprawdzie do 1,5%, ale benchmark był lepszy od funduszu. Może to sugerować, że benchmark jest po prostu źle dobrany i nie odzwierciedla strategii inwestycyjnej. Poza tym DWS ma stosunkowo wysoki udział akcji w portfelu w stosunku do pozostałych funduszy agresywnych (88% na koniec czerwca 2001 r., tj. o ponad 11 pkt. proc. więcej od średniej dla konkurencji). Tymczasem w benchmarku udział WIG wynosi tylko 80% (w funduszach akcyjnych jest to z reguły 90-100%), pozostałe 20% stanowią 13-tyg. bony skarbowe. DWS nie chciał komentować tych kwestii.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama