4Media od dawna ma problemy z wieloma wierzycielami. W artykule "Rośnie ogonek po pieniądze" (PARKIET nr 27 z 7.02.02) pisaliśmy, że wśród wierzycieli domagających się od dawna, w tym na drodze sądowej, zaspokojenia przez spółkę roszczeń, są osoby fizyczne, firmy, byli pracownicy Chemiskóru, a także giełdowy Yawal.
Sprawy trwają
Niektóre spory zostały już rozwiązane. 4Media uregulowała np. należności wobec OMD Poland, przedsiębiorstwa, które przymierzało się do licytacji jej majątku. Inne sprawy wciąż ciągną się za spółką i psują jej wizerunek. Byli pracownicy Chemiskóru otrzymali część pieniędzy. Ale nadal wielu z nich domaga się zaległych kwot. - Po wielu staraniach otrzymałem niewielką kwotę, ale to promil tego, co mi się należy - informuje PARKIET Tomasz Cherczyński, były dyrektor handlowy Chemiskóru, czyli firmy noszącej teraz nazwę 4Media. Także spór z Yawalem o 4 mln zł nie został rozstrzygnięty. - Trwają rozmowy na temat rozwiązania tej ostatniej sprawy. Rzeczywiście, istnieje tu spór między nami a Yawalem. Należności wobec byłych pracowników Chemiskóru staramy się regulować sukcesywnie, w miarę naszych możliwości. Z pewnością zostaną one zaspokojone - informuje nas Monika Sarnecka, rzecznik prasowy 4Media.
Zniecierpliwieni wierzyciele
Ogonek wierzycieli 4Media, jak i firm zależnych od giełdowej spółki, nadal jednak rośnie. Najostrzej sprawę stawia spółka RR Mobile, która zorganizowała niedawno specjalną akcję z użyciem banerów, informujących, że giełdowa firma i jej menedżment (prezes Wojciech Krefft i przewodniczący rady nadzorczej Jacek Merkel) nie są rzetelni. Wierzyciel ten nadal domaga się pieniędzy. 4Media odpiera zarzuty, twierdząc, że to RR Mobile jest jej dłużnikiem, a roszczenia wysuwane przez tę spółkę są co najmniej sporne. Giełdowe przedsiębiorstwo opublikowało także komunikat, że sporne zobowiązania wobec firm i osób fizycznych będzie regulować jedynie po uzyskaniu prawomocnego wyroku sądowego w tych sprawach. Zapowiedziało także, że "nie ulegnie naciskom wywieranym za pośrednictwem mediów, zwłaszcza przez firmy, których zobowiązania wobec spółki, mimo prawomocnego wyroku, nie zostały uregulowane". - W przypadku RR Mobile taki wyrok mamy. Zawiesiliśmy jego wykonanie ze względu na rozmowy, ale nie doprowadziły one do rozwiązania problemu. Zlecaliśmy tej firmie różne prace, w zasadzie umożliwiając jej funkcjonowanie, ale jej roszczenia wobec nas, biorąc pod uwagę całą sytuację, są co najmniej sporne - mówi Monika Sarnecka. Zapowiada także podjęcie kroków w celu obrony dobrego imienia spółki, naruszonego wskutek działań RR Mobile.