Reklama

PricewaterhouseCoopers największym wygranym

Publikacja: 23.03.2002 08:47

Przedstawiciele wielkiej czwórki audytorskiej (PricewaterhouseCoopers, KPMG, Deloitte & Touche Tohmatsu oraz Ernst&Young) przemierzają kraj wzdłuż i wszerz, próbując pozyskać klientów Arthura Andersena, plasującego się na piątym miejscu w branży.

Większość korporacji, które zrezygnowały z usług audytorskich tego ostatniego, przejął PricewaterhouseCoopers(PwC), największa firma audytorska, mająca dużą przewagę nad najbliższym rywalem. Ubiegłoroczne przychody PwC wyniosły 22,3 mld USD, zajmujący zaś pod tym względem drugą pozycję Doloitte & Touche wypracował 12,4 mld USD.

Po krachu Enrona, którego księgi finansowe weryfikował Andersen, oskarżony o utrudnianie śledztwa, w tym roku z usług tego audytora zrezygnowało już 49 firm.

Piętnaście spośród nich wchodzi w skład indeksu Standard&Poor's 500 (m.in. Sara Lee, Merck i SunTrust). Z tego grona 7 przedsiębiorstw pozyskał PricewaterhouseCoopers, 4 zaś Ernst&Young.

PwC korzysta ze swojej dominującej pozycji w branży. Dla potencjalnych klientów jego możliwości są bardzo ważne. Nawet przed aferą Andersena PwC obsługiwał większość spółek z pięćsetki magazynu "Fortune".

Reklama
Reklama

- To wielkie wygrane, ale zdziwiłbym się, gdyby było inaczej - komentuje wzmocnienie pozycji PwC Dennis Nally, starszy partner w tej firmie. Przyznaje on, że menedżerowie PwC w celu pozyskania nowych klientów odbyli wiele podróży służbowych, ale "niezbyt agresywnie pukali do drzwi".

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama