Reklama

Brokerzy mają niewielki wybór

W ostatnich dniach Izba Domów Maklerskich niezbyt przychylnie wypowiadała się na temat współpracy warszawskiej giełdy z sojuszem Euronext. Liczących się kandydatów do współpracy z GPW pozostaje jednak zaledwie dwóch: Londyn i Frankfurt. Obaj niechętnie komentują ewentualną współpracę z Warszawą. Tymczasem w Polsce wkrótce ubędzie kilku kolejnych brokerów.

Publikacja: 26.03.2002 07:08

Trzy sojusze pod rozwagę

Przypomnijmy: przedstawiciele 20 biur maklerskich, członków IDM, przyjęli przed kilkoma dniami wspólne stanowisko. Protestują w nim przeciwko podpisaniu przez giełdę umowy o wzajemnym członkostwie z Euronext bez jakichkolwiek konsultacji z brokerami-członkami GPW.

Biura maklerskie wskazują równocześnie, że podjęcie prac nad łączeniem, choćby wstępnym i operacyjnym, platform obrotu i systemów rozliczeń musi być poprzedzone określeniem strategii rozwoju polskiego rynku kapitałowego. Uczestnicy rynku - domy maklerskie, powinny natomiast mieć możliwość kształtowania reguł współpracy. - Chcę jeszcze raz zwrócić uwagę, że chodzi nam przede wszystkim o brak dyskusji z naszym środowiskiem. Tak ważne decyzje mają przecież ogromny, bezpośredni wpływ na naszą działalność - mówi PARKIETOWI Maria Dobrowolska, prezes IDM.

Niezależnie od oceny dotychczasowej współpracy i planów jej kontynuacji, wciąż aktualne jest pytanie: jeżeli nie Euronext, to co? Brokerzy, zwłaszcza ci, którzy obsługują rynki zagraniczne, zwracają uwagę, iż ich klienci z reguły wybierają Londyn czy Frankfurt. - Jeżeli inwestorzy nie składają zleceń na Euronext, to istnieje spore ryzyko, że taka umowa będzie po prostu martwa od strony polskich brokerów. A na to nas nie stać - tłumaczy M. Dobrowolska.

Co zatem pozostaje warszawskiej giełdzie? Czy jest szansa na współpracę z Londynem lub Frankfurtem? Z tym może być problem. Druga strona nie wydaje się nazbyt zainteresowana.

Reklama
Reklama

Jak ujawnił niedawno Marek Wierzbowski, przewodniczący rady nadzorczej GPW, Londyn chciałby przejąć obroty najlepszymi polskimi spółkami. Z kolei Frankfurt woli konkurować, niż współpracować. - Faktycznie sytuacja polskiego parkietu jest trudna. W przypadku Londynu i Frankfurtu mamy jednak chociażby ten argument, że nasi klienci generują u nich obroty. Może więc warto się nami zainteresować - stwierdza prezes IDM. Trzeba również ocenić, czy możliwe jest wypromowanie Euronextu wśród naszych inwestorów.

Dyplomatyczne stanowiska

Na temat ewentualnego zaangażowania w warszawską giełdę trudno uzyskać informacje w Londynie. - Giełda londyńska jest zawsze zainteresowana rozwijaniem swojej działalności poza granicami Wielkiej Brytanii. Prowadzimy rozmowy z wieloma potencjalnymi partnerami w Europie, w USA i w Azji. W sprawie giełdy warszawskiej trudno jednak udzielić komentarza. Czas na jakiekolwiek deklaracje nadejdzie, kiedy w Polsce zostaną podjęte jakieś konkretne działania, mające na celu zmianę statusu giełdy warszawskiej - informują przedstawiciele biura prasowego London Stock Exchange.

W podobnym tonie wypowiadają się przedstawiciele giełdy niemieckiej. - Deutsche Börse jest zawsze otwarta na ewentualne alianse, które byłyby korzystne dla naszych akcjonariuszy i klientów. Giełda warszawska mogłaby być interesującym partnerem, jednak obecnie trudno udzielać jakichkolwiek komentarzy na ten temat - mówi Candice Adam, rzecznik prasowy frankfurckiej giełdy.

č Komentarz

Brokerów ubywa

Reklama
Reklama

Niezależnie od tego, jakie będą dalsze losy aliansów strategicznych, jedno jest pewne. Obejmą one znacznie mniej brokerów, niż jest ich dziś. Z obecnych 28 na pewno ubędzie co najmniej trzech. W czerwcu nastąpi finał połączenia BM BPH oraz DM PBK. Następnie w ciągu mniej więcej roku biuro to połączy się jeszcze z CA IB Securities.

Najprawdopodobniej działalność brokerska zniknie lada dzień z Profit4U. Na dzisiejszym posiedzeniu KPWiG spodziewana jest decyzja o przeniesieniu rachunków do DM BZ WBK. Choć o innych fuzjach na razie cicho, niewątpliwie wkrótce się o nich dowiemy.Na razie potencjalni kandydaci do fuzji wypowiadają się bardzo dyplomatycznie. Rozmowy są na zbyt wczesnym etapie, żeby mówić o nich publicznie - twierdzą jedni. Lepiej nie zapeszać - mówią drudzy. Oczywiście, nie jest tajemnicą, że jako "dyżurni" kandydaci do fuzji wymieniani są niebankowi brokerzy o niskim udziale w rynku. Najczęściej typuje się: DM Penetrator, Beskidzki DM, DM Elimar, DM Polonia Net, IDMSA.pl.

Lech Głogowski, wiceprezes zarządu BDM, biura znanego z przejęć, przyznaje, że robi się coraz bardziej niewesoło. - Konkretnych ustaleń w sprawie jakiegoś połączenia w tej chwili nie mamy. Określę to w ten sposób, iż nie ma jeszcze przymusu konsolidacyjnego. Nie wiem, czy nie pojawi się on jednak już za pół roku - stwierdza L. Głogowski.

Czasami wymienia się też najmniejszych brokerów bankowych, takich jak IDM Kredyt Banku, BM BGŻ, Fortis Securities czy też BM Banku BISE. Są oni jednak w o tyle lepszej sytuacji, że często banki za punkt honoru stawiają sobie posiadanie biura maklerskiego.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama