Z przekonania, że RPP zredukuje niebawem stopy, które pojawiło się na początku miesiąca po publikacji danych GUS o cenach żywności w drugiej połowie lutego, niewiele już zostało. Wprawdzie inflacja w ubiegłym miesiącu była niska, jednak nie potwierdziły się dane o spadku cen żywności. Poza tym produkcja przemysłowa w ubiegłym miesiącu spadła mniej, niż wszyscy się spodziewali, a wobec lutego ub.r. nawet wzrosła, co sugeruje możliwość przyspieszenia wzrostu gospodarczego. Do tego doszły dane o podaży pieniądza, które pokazały dalszy spadek tempa przyrostu depozytów.
Większość wskaźników, poza tymi o utrzymaniu niskiej inflacji w lutym, przemawia raczej za ostrożnością w polityce pieniężnej. Obniżka stóp w sytuacji, gdy gospodarka się rozpędza, mogłaby zbyt mocno podbić inflację pod koniec roku. Z kolei spadek tempa przyrostu depozytów po następnej redukcji oprocentowania w NBP może się przerodzić w spadek depozytów, czemu RPP stara się przeciwdziałać. Na te czynniki w swoich wypowiedziach zwracają uwagę członkowie Rady. Ich zdaniem, jeszcze nie do końca są widoczne efekty poprzednich obniżek stóp procentowych, które Rada dokonała pod koniec ubiegłego oraz w styczniu tego roku. n
M.S.
Krzysztof Rybiński,
główny ekonomista BZ WBK