Komisja zarzuca Goldman Sachs, iż konsultant wynajęty przez bank nielegalnie poinformował 31 października ub.r. zatrudnionych tam traderów o planach zaprzestania sprzedaży 30-letnich obligacji przez Departament Skarbu. W efekcie transakcje dokonane przez Goldman Sachs doprowadziły do największego jednodniowego wzrostu notowań tych papierów od 14 lat. Zwiększyły się one aż o 1,5 pkt., ze 102,5 do 104,5 pkt., i to zaledwie w ciągu kilkudziesięciu minut.
Śledztwo w sprawie insidingu na rynku obligacji skarbowych będzie pierwszym w historii tego segmentu amerykańskiego rynku kapitałowego. Zarówno rzecznik Goldman Sachs - Lucas van Praag, jaki i wynajęty przez firmę konsultant - Peter Davis, z firmy Davis Capital Investment Idea, podejrzany o udzielenie poufnych informacji, nie chcą komentować sprawy. Jednak już w listopadzie ub.r. głos zabierał Peter Dietlemaier z biura prasowego Goldman Sachs. Podkreślił, że bank był tylko jednym z grupy kilku instytucji, które otrzymały informacje z Departamentu Skarbu, zanim jeszcze oficjalnie pojawiły się one na stronie internetowej tej instytucji i w związku z tym nie poczuwa się do winy.
Zmiany kadrowe w Goldman Sachs
Goldman Sachs mianował na stanowiska wiceprezesów firmy trzech menedżerów - Lloyda Blankfeina, Roberta Steela i Roberta Kaplana. Dwaj pierwsi będą odpowiedzialni za zagraniczne operacje banku na rynkach akcji, obligacji, walutowych i towarowych. Z kolei Robert Kaplan zostanie dyrektorem działu bankowości i inwestycji. Zdaniem analityków, te nominacje zapowiadają zmianę warty w zarządzie banku. Trzej menedżerowie mają - ich zdaniem - nabrać niezbędnego doświadczenia, by w przyszłości zająć jeszcze wyższe stanowiska. W Goldman Sachs mówi się, że w perspektywie kilku lat ze stanowiska może zrezygnować 56-letni dyrektor generalny firmy - Henry Paulson. Wśród kandydatów na jego następcę wymienia się dwóch wiceprezesów i dyrektorów operacyjnych - Johna Thaina i Johna Thorntona.