Od szczytu z 25 stycznia WIG20 stracił 10%. Spośród spółek wchodzących w skład indeksu w trendzie spadkowym uczestniczą firmy telekomunikacyjne (Elektrim, Telekomunikacja Polska) i PKN ORLEN. Więcej niż WIG20 od swoich tegorocznych szczytów straciły także spółki informatyczne: ComArch (23,7%), ComputerLand (15,6%) i Softbank (14,8%). Przy czym dwie ostatnie spółki wciąż jeszcze bronią się przed powrotem do trendów spadkowych.
Na zwiększenie dynamiki trendu nie pozwalają przede wszystkim największe banki, a także Prokom. Wprawdzie jeszcze niedawno Pekao, BRE i BZ WBK regularnie rosły, ale na razie trudno jest w stosunku do którejś z tych spółek zdobyć się na stwierdzenie, że jej akcje znajdują się w trendzie spadkowym, nawet jeśli weźmiemy pod uwagę tylko kilka ostatnich tygodni, w których chęć do ich kupowania znacznie osłabła. O wszystkich tych walorach można powiedzieć, że znajdują się w trendach bocznych, a kierunek wybicia pozostaje sprawą otwartą.
Wśród liderów swoją pozycję utrzymuje ING BSK, choć ze względu na niski obrót bank ma niewielki udział w indeksie WIG20. Miejsce zwolnione przez trzy wymienione wcześniej banki może zająć BPH PBK, który po wyraźnie nieudanym lutym rośnie, regularnie zmniejszając dystans do historycznego maksimum na poziomie 274 zł.
Wczorajsze zamknięcie Prokomu (147,5 zł) było ledwie o 3% niższe od 52-tygodniowego maksimum, co nie pozostawia wątpliwości, że akcje te znajdują się w trendzie wzrostowym.