Reklama

Za karę - dla niektórych niższa cena

W publicznym wezwaniu niemiecki DZ Bank płaci trzykrotnie mniej za akcje imienne AmerBanku niż za walory na okaziciela. Może to być kara za oprotestowanie nowej emisji akcji spółki skierowanej do DZ Banku.

Publikacja: 05.04.2002 08:48

Niemiecki inwestor ogłosił wezwanie do kupna wszystkich akcji AmerBanku, bo w środę przekroczył próg 50% głosów na WZA. Obecnie posiada on walory dające prawo do 50,23% głosów na walnym spółki. W wezwaniu chce kupić papiery zwykłe po 21,30 zł, a imienne po 7,10 zł. Akcje imienne AmerBanku są jednak uprzywilejowane co do głosu w stosunku 1 akcja - 5 głosów. To sprawia, że posiadający je akcjonariusze mogą czuć się poszkodowani z powodu ceny oferowanej przez DZ Bank. Główny inwestor spółki nie poinformował, dlaczego zaoferował im gorsze warunki wyjścia z inwestycji.

Niższa cena za akcje imienne może być karą za oprotestowanie przez dwoje akcjonariuszy (posiadających akcje imienne dające 5% głosów na WZA) nowej emisji AmerBanku. Pozew w tej sprawie nie został jeszcze rozpatrzony przez sąd. Na NWZA dokonano bowiem podwyższenia kapitału o 33,3 mln akcji skierowanych do DZ Banku po cenie emisyjnej 3 zł. Niektórzy akcjonariusze byli niezadowoleni z niskiej ceny, po której inwestor miał objąć walory. Sprzeciwiali się też liczbie emitowanych papierów.

Po zarejestrowaniu nowej emisji przez sąd udział DZ Banku w głosach na WZA wzrośnie do ok. 87,6%, co oznacza, że drobni akcjonariusze stracą jakikolwiek wpływ na decyzje podejmowane przez głównego inwestora. Akcje imienne AmerBanku posiada m.in. Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (22,1% głosów), które na grudniowym NWZA głosowało tak jak DZ Bank.

Według zarządu AmerBanku niska cena emisyjna jest rekompensatą za udzieloną przez DZ Bank gwarancję w wysokości 46,5 mln zł. Głównym powodem emisji oraz gwarancji były problemy banku z jakością portfela kredytowego (prawie połowę z nich stanowiły kredyty zagrożone). Pod koniec ub.r. firma audytorska Ernst&Young wyceniła ryzyko portfela kredytowego banku na 75 mln zł. W 2001 r. AmerBank wykazał stratę netto w wysokości 8,9 mln zł (rok wcześniej było to 809 tys. zł zysku netto).

- W przypadku papierów wartościowych ucieleśniających różne prawa można zastosować różne ceny - powiedział PARKIETOWI Mirosław Kachniewski, rzecznik KPWiG. Inwestor ustalając cenę w wezwaniu powołał się na art. 155 Prawa o publicznym obrocie. Mówi on, że nie może być ona niższa od średniej rynkowej z ostatnich 6 miesięcy lub ceny, po której akcje były nabywane w obrocie pierwotnym lub w pierwszej ofercie publicznej - w przypadku gdy przedmiotem wezwania są akcje nie będące przedmiotem obrotu na rynku regulowanym.

Reklama
Reklama

Obecnie dla posiadaczy akcji imiennych rozwiązaniem może być ich konwersja na akcje na okaziciela i sprzedaż w wezwaniu po wyższej cenie. Potwierdził to wczoraj Paweł Zegarłowicz, doradca prezesa AmerBanku. Zapisy na sprzedaż akcji będą przyjmowane od 11 kwietnia do 10 maja.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama