Niemiecki inwestor ogłosił wezwanie do kupna wszystkich akcji AmerBanku, bo w środę przekroczył próg 50% głosów na WZA. Obecnie posiada on walory dające prawo do 50,23% głosów na walnym spółki. W wezwaniu chce kupić papiery zwykłe po 21,30 zł, a imienne po 7,10 zł. Akcje imienne AmerBanku są jednak uprzywilejowane co do głosu w stosunku 1 akcja - 5 głosów. To sprawia, że posiadający je akcjonariusze mogą czuć się poszkodowani z powodu ceny oferowanej przez DZ Bank. Główny inwestor spółki nie poinformował, dlaczego zaoferował im gorsze warunki wyjścia z inwestycji.
Niższa cena za akcje imienne może być karą za oprotestowanie przez dwoje akcjonariuszy (posiadających akcje imienne dające 5% głosów na WZA) nowej emisji AmerBanku. Pozew w tej sprawie nie został jeszcze rozpatrzony przez sąd. Na NWZA dokonano bowiem podwyższenia kapitału o 33,3 mln akcji skierowanych do DZ Banku po cenie emisyjnej 3 zł. Niektórzy akcjonariusze byli niezadowoleni z niskiej ceny, po której inwestor miał objąć walory. Sprzeciwiali się też liczbie emitowanych papierów.
Po zarejestrowaniu nowej emisji przez sąd udział DZ Banku w głosach na WZA wzrośnie do ok. 87,6%, co oznacza, że drobni akcjonariusze stracą jakikolwiek wpływ na decyzje podejmowane przez głównego inwestora. Akcje imienne AmerBanku posiada m.in. Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (22,1% głosów), które na grudniowym NWZA głosowało tak jak DZ Bank.
Według zarządu AmerBanku niska cena emisyjna jest rekompensatą za udzieloną przez DZ Bank gwarancję w wysokości 46,5 mln zł. Głównym powodem emisji oraz gwarancji były problemy banku z jakością portfela kredytowego (prawie połowę z nich stanowiły kredyty zagrożone). Pod koniec ub.r. firma audytorska Ernst&Young wyceniła ryzyko portfela kredytowego banku na 75 mln zł. W 2001 r. AmerBank wykazał stratę netto w wysokości 8,9 mln zł (rok wcześniej było to 809 tys. zł zysku netto).
- W przypadku papierów wartościowych ucieleśniających różne prawa można zastosować różne ceny - powiedział PARKIETOWI Mirosław Kachniewski, rzecznik KPWiG. Inwestor ustalając cenę w wezwaniu powołał się na art. 155 Prawa o publicznym obrocie. Mówi on, że nie może być ona niższa od średniej rynkowej z ostatnich 6 miesięcy lub ceny, po której akcje były nabywane w obrocie pierwotnym lub w pierwszej ofercie publicznej - w przypadku gdy przedmiotem wezwania są akcje nie będące przedmiotem obrotu na rynku regulowanym.