Zdaniem analityków, jeszcze do niedawna inwestorzy unikali angażowania się w pierwotne oferty, gdyż zbyt dużo stracili na walorach debiutantów w poprzednich latach. Z szacunków agencji Bloomberga wynika, że akcje 102 spółek, które w 2001 r. wprowadziły na londyńską giełdę walory w ramach IPO, notowane są obecnie średnio o 8,7% poniżej ceny emisyjnej. Jeszcze gorzej prezentują się debiutanci z 2000 r. - w ich przypadku strata sięga 41%. - Na giełdzie jest na tyle dużo dobrych, notowanych już od dawna spółek, że przy chwiejnym rynku nie warto było inwestować w niepewnych debiutantów - tłumaczy Tim Dainton, analityk z londyńskiego Gartmore Investment Management.
Nieco inaczej wygląda sytuacja z ostatnimi ofertami pierwotnymi. Inwestor, który zbudowałby portfel wyłącznie z walorów tegorocznych debiutantów, zyskałby ok. 17%. - Byłoby zapewne jeszcze lepiej, gdyby ceny emisyjne ustalano na niższych poziomach - dodaje T. Dainton.
W ostatnich tygodniach na London Stock Exchange trafiły tylko trzy spółki. Najlepiej wiedzie się - jak dotąd - zarządzającej siecią pizzerii firmie Prezzo Plc. Jej akcje wzrosły już o 80% i obecnie są notowane ze wskaźnikiem cena/zysk na poziomie 42,5. Dla porównania, jej konkurenci z tej samej branży - PizzaExpress i ASK Central - mogą pochwalić się C/Z odpowiednio 15 i 17. Największym marcowym debiutem na londyńskim parkiecie (i jednocześnie największym w całym I kwartale) była oferta o wartości 32 mln funtów naftowo-gazowej spółki Venture Production. Jej walory zyskały 5%.