W II połowie marca żywność była droższa o 0,4% wobec II połowy lutego - poinformował GUS. W porównaniu z pierwszą połową ubiegłego miesiąca wzrost wyniósł 0,1%. To nieco mniej niż rok temu, jest więc szansa na stabilizację inflacji na poziomie lutego (3,5%) albo jej niewielki spadek - uważają analitycy.

Spadku inflacji spodziewa się także resort finansów. Zdaniem Jacka Krzyślaka, dyrektora Departamentu Polityki Finansowej i Statystyki w MF, na koniec marca inflacja wyniesie 3,3-3,4%. Na koniec roku wskaźnik będzie nieco wyższy i - jak prognozuje resort finansów - wyniesie 4,1%. Ale wzrost będzie niższy, niż spodziewało się MF konstruując tegoroczny plan wydatków i dochodów państwa. Oznacza to, iż niższa będzie także inflacja średnioroczna -3,4% (zapis w budżecie 4,5%), co automatycznie obniży prognozowane wcześniej dochody.

- Nasze prognozy inflacji średniorocznej są nieco wyższe. Sądzimy, że wyniesie ona około 3,8% - powiedział Krzysztof Rybiński, ekonomista z BZ WBK. - Jednak spodziewamy się też nieco wyższego niż zapisano w budżecie tempa wzrostu PKB, dzięki czemu dochody powinny być na takim poziomie, jak zaplanował rząd.