Reklama

Bykom brak impulsu

Miniony tydzień przyniósł na warszawskim parkiecie zatrzymanie spadków, potwierdzając z punktu widzenia indeksu WIG20 istotę wsparcia w strefie 1285-1300 pkt. Ogólny obraz rynku nie napawa jednak optymizmem, a sytuację poprawiłoby dopiero pokonanie bariery podażowej w strefie 1367-1379 pkt. Do tego momentu ożywienie byków z końcówki tygodnia należy więc traktować raczej w kategoriach korekcyjnego odreagowania.

Publikacja: 06.04.2002 09:29

WIG20

przy ważnym wsparciu...

Ostatni okres na warszawskiej giełdzie nie należał do ciekawych i nie przyniósł zasadniczych zmian w krótkoterminowym obrazie rynku. Sytuacja nie jest zbyt korzystna i optymistom zostało już niewiele solidniejszych argumentów, przemawiających za tym, że wkrótce nastąpi poprawa koniunktury, nie mówiąc już o trwalszym odwróceniu ponaddwumiesięcznego trendu spadkowego w najbliższym czasie.

Praktycznie najważniejszym z nich jest bliskość istotnego obszaru wsparcia w strefie 1285-1300 pkt., który wyznacza luka hossy z 4 stycznia br. oraz poziom 38,2% zniesienia wzrostów trwających od końca września ub.r. do końca stycznia br. WIG20 dotarł właśnie w te okolice i chociaż impet podaży chwilowo się wyczerpał, dzięki czemu udało się obronić tę barierę, to jednak z drugiej strony nie ma tu - na razie - oznak typowych dla większego ożywienia popytu, jak choćby wyraźniejszy wzrost wolumenu.

Za sprawą zwyżki na zamknięciu tygodnia pojawiły się wprawdzie nadzieje na kolejne odbicie, jednak wiele przemawia za tym, by na razie traktować je bardziej w kategoriach korekcyjnego odreagowania niż zapowiedzi większej poprawy koniunktury. Biorąc bowiem pod uwagę bliskość obszaru oporu w postaci luki bessy z 12 marca br. w przedziale 1367-1379 pkt. oraz położonej w jej obrębie linii trendu spadkowego opartej o szczyty z 28 stycznia i 8 marca br., potencjał dla ewentualnego wzrostu nie jest zbyt duży.

Reklama
Reklama

Dopiero zdecydowane sforsowanie tego ograniczenia może przynieść wiarygodniejsze oznaki większej poprawy, jednak uwzględniając obecny obraz rynku istnieje duże niebezpieczeństwo, że przynajmniej w najbliższym czasie ostrożny popyt nie zdoła się z nim uporać.

Nie najlepiej wygląda również zachowanie niektórych wskaźników technicznych, jak choćby MACD i ROC. O ile jeszcze na dziennych indykatorach od pewnego czasu trwają próby wyhamowania spadków, dające szanse na podjęcie wkrótce kolejnego testu poziomów sygnału, to biorąc pod uwagę układ tygodniowy, w którym zarówno MACD, jak i ROC wygenerowały ostatnio zdecydowane sygnały sprzedaży, trudno raczej o powody do optymizmu.

Powyższe przesłanki zdają się więc potwierdzać jedynie korekcyjną postać ewentualnej zwyżki, a tym samym - możliwość kolejnych prób zamknięcia wspomnianej luki hossy z początku roku w perspektywie najbliższych tygodni. Jej przełamanie byłoby silnym impulsem dla kontynuacji tendencji spadkowej, dla której kolejnego ważniejszego wsparcia można będzie spodziewać się dopiero w pobliżu dolnej linii prawie trzymiesięcznego kanału spadkowego indeksu, która aktualnie biegnie na wysokości 1255 pkt.

...ale nadal trudno

o większy optymizm

Biorąc pod uwagę obecny obraz rynku, pomimo skutecznej na razie obrony jednego z najsilniejszych obszarów wsparcia, krótkoterminowe perspektywy indeksu WIG20 nie napawają zbytnim optymizmem. Za sprawą wyraźnego odbicia w końcówce pojawiły się wprawdzie szanse na poprawę sytuacji również w najbliższych dniach, jednak na razie sporo przemawia za tym, że będzie to jedynie korekcyjne odreagowanie. Od końca stycznia mamy bowiem na rynku trend spadkowy, potwierdzony przez wiele z obecnych sygnałów, a skuteczną obronę wsparcia trudno jeszcze uznać za wystarczający sygnał, sugerujący jego większe odwrócenie w najbliższym czasie. Sytuację poprawiłoby wprawdzie pokonanie bariery podażowej w strefie 1367-1379 pkt., jednak istnieje spore ryzyko, że słaby obecnie popyt może wkrótce nie być w stanie się z nią uporać. Bez tego trudno natomiast liczyć na wyraźniejsze wzrosty, a tym samym na obecnym etapie w dalszym ciągu należałoby jako dość prawdopodobny brać pod uwagę scenariusz przewidujący, że w perspektywie kolejnych tygodni czekają nas jeszcze próby testu wspomnianego wsparcia w przedziale 1285-1300 pkt.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama