Reklama

Ubezpieczyciele według nowych zasad

Nowe prawo ubezpieczeniowe ma wzmocnić ochronę klientów, a także zwiększyć bezpieczeństwo obrotu ich pieniędzmi. Jeżeli koszty proponowanych zmian nie będą zbyt duże dla budżetu, jest szansa, że w przyszłym roku na rynku ubezpieczeniowym zaczną obowiązywać nowe przepisy.

Publikacja: 09.04.2002 09:24

Resort finansów przewiduje, że do końca tego roku uda się zakończyć prace nad nowym prawem ubezpieczeniowym. Ministerstwo przygotowało pakiet czterech ustaw ubezpieczeniowych, które trafiły już do konsultacji międzyresortowych. W maju propozycjami zmian zajmie się rząd.

Projektowany pakiet obejmuje ustawy: o nadzorze ubezpieczeniowym i emerytalnym, o działalności ubezpieczeniowej, o pośrednictwie ubezpieczeniowym oraz o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczeń Komunikacyjnych. Te cztery ustawy mają stanowić nowe prawo ubezpieczeniowe.

- Celem wprowadzanych zmian jest dostosowanie obecnie obowiązujących przepisów ubezpieczeniowych do wymogów Unii Europejskiej. Szczególnie chodzi tu o nowelizację ustawy o działalności ubezpieczeniowej - wyjaśniała Katarzyna Przewalska, zastępca dyrektora Departamentu Instytucji Finansowych w Ministerstwie Finansów, podczas konferencji "Problemy i kierunki rozwoju rynku ubezpieczeniowego w Polsce".

Obowiązująca obecnie ustawa została uchwalona na początku lat 90., kiedy dopiero tworzył się rynek ubezpieczeń prywatnych. Potem ustawa była trzykrotnie nowelizowana. W tym czasie rynek przeszedł wiele zmian, a doświadczenia pokazały braki i niedociągnięcia dokumentu regulującego działalność ubezpieczycieli. - Dlatego też zostaną uszczegółowione zasady prowadzenia tej działalności, co ma wzmocnić ochronę ubezpieczonych i zwiększyć bezpieczeństwo obrotu pieniędzmi klientów towarzystw - mówiła Katarzyna Przewalska.

Zaostrzony nadzór

Reklama
Reklama

Nowelizacja ustawy o działalności ubezpieczeniowej ma przede wszystkim wzmocnić nadzór nad jakością zarządzania towarzystwami. - Obecnie tylko w trakcie procedur przyznawania licencji, minister finansów i Urząd Nadzoru mają możliwość weryfikowania i wpływania na skład i jakość zarządu zakładu ubezpieczeń. A ważna jest też możliwość opiniowania, zgłaszania sprzeciwu lub zgody, także w trakcie prowadzenia działalności ubezpieczeniowej - wyjaśniała Katarzyna Przewalska. Podobne rozwiązanie wprowadzono w przypadku towarzystw emerytalnych.

Projekty ustaw przewidują również sprecyzowanie regulacji dotyczących zarządu komisarycznego, wzmocnienie kompetencji biura Rzecznika Ubezpieczonych oraz zasad dotyczących wykonywania zawodu aktuariusza.

Możliwe, że w nowelizowanej ustawie znajdzie się propozycja przedłużenia kadencji zarządu komisarycznego. Według obowiązujących przepisów, zarząd komisaryczny może być powołany maksymalnie na 12 miesięcy. Przedstawiciele rynku ubezpieczeniowego uważają, że jest to jednak zbyt krótki czas na wyprowadzenie spółki z kłopotów. Szczególnie w sytuacji regresu ekonomicznego, kiedy inwestorzy nie są zainteresowani inwestycjami w polskie towarzystwa ubezpieczeniowe. Przykładem jest Daewoo TU, firma, w której zarząd komisaryczny działa od maja ubiegłego roku i do tej pory nie udało mu się nakłonić żadnego inwestora do zaangażowania pieniędzy w tę spółkę. Poprzednia nowelizacja ustawy, która nie została przyjęta, wydłużała kadencję zarządu komisarycznego do dwóch lat. Zdaniem Danuty Wałcerz, byłej prezes nie istniejącego od 31 marca br. Państwowego Urzędu Nadzoru Ubezpieczeń, te dwa lata, to wystarczający czas dla zarządu komisarycznego na wyciągnięcie spółki z kłopotów.

Większe kompetencje

Rzecznika Ubezpieczonych

Przygotowane zmiany przewidują również wzmocnienie roli Rzecznika Ubezpieczonych. Według obecnie obowiązującego prawa, Rzecznik Ubezpieczonych ma bardzo ograniczone kompetencje. Kiedy trafia do niego skarga, może pisemnie prosić zaskarżone towarzystwo o wyjaśnienia. Nie może jednak w żaden sposób zmusić towarzystwa, by zmieniło decyzję, jeśli ta okaże się nieuzasadniona. Poszkodowanemu klientowi może jedynie pomóc w przygotowaniu i zgłoszeniu wniosku do sądu. Najczęściej jednak przy niskich kwotach odszkodowań klienci rezygnują z tej formy dochodzenia roszczeń. Koszty postępowania sądowego są bowiem znacznie wyższe niż ewentuaNajprawdopodobniej zmieni się także źródło finansowania działalności biura Rzecznika. Obecnie utrzymywane jest ono z dotacji budżetu państwa. Nowelizacja przewiduje zaś finansowanie działalności biura ze składek pochodzących od towarzystw ubezpieczeniowych. Możliwe też, że Rzecznik będzie działał przy nowym urzędzie nadzoru (od 1 kwietnia jest to Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych).

Reklama
Reklama

Zgodnie z proponowanymi zmianami, Rzecznik Ubezpieczonych ma być powoływany na wspólny wniosek ministra finansów i ministra pracy. Projekt ustawy przewiduje też rozszerzenie Rady Ubezpieczonych, w której mieliby się znaleźć przedstawiciele krajowego Sejmiku Samorządowego, organizacji konsumenckich, Rzecznika Praw Obywatelskich oraz organizacji pracodawców.

Agenci do rejestru

Projektodawcy nowej ustawy o działalności ubezpieczeniowej precyzują też zasady wykonywania zawodu aktuariusza, czyli osoby zajmującej się matematyką ubezpieczeniową, finansową i statystyką. Rejestr aktuariuszy ma być prowadzony przez instytucję nadzoru.

Natomiast nie jest jeszcze rozstrzygnięte, kto będzie prowadził rejestr pośredników ubezpieczeniowych, czyli agentów i multiagentów. Temu z kolei ma służyć wprowadzenie ustawy o pośrednictwie ubezpieczeniowym. W tej chwili rozważane są dwie opcje. Pierwsza, że rejestr może prowadzić organ nadzoru, i druga, która zakłada, że będzie to w gestii samorządu ubezpieczeniowego (obecnie jest to Polska Izba Ubezpieczeń). Decyzje rozstrzygające zapadną jednak dopiero po przegłosowaniu projektu ustawy przez Sejm.

Stworzenie takiego rejestru agentów ma służyć uporządkowaniu rynku pośredników ubezpieczeniowych. Obecnie towarzystwa tylko we własnym zakresie prowadzą spisy pośredników, z którymi współpracują. Oczywiście, informacjami z tych rejestrów nie wymieniają się. To powoduje, że niektórzy agenci oferują produkty kilku towarzystw ubezpieczeniowych, do czego nie mają prawa. Innym niebezpieczeństwem jest niemożność sprawdzenia uczciwości danego agenta. Jeśli jedno towarzystwo rozwiąże z nim umowę, bo nierzetelnie wypełniał swoje obowiązki, nic nie stoi na przeszkodzie, aby znalazł pracę w innej firmie ubezpieczeniowej. To ostatnie nie jest bowiem w stanie sprawdzić jego reputacji.

Prawdopodobnie w nowym prawie ubezpieczeniowym zostanie też zniesiony obowiązek udzielania pozwoleń dla agentów.

Reklama
Reklama

Tablica zamiast Zielonej Karty

W pakiecie projektowanych ustaw znajduje się także ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych. Jej największą nowością jest rozszerzenie zakresu obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej dla kierowców, na terytoria państw, które są sygnatariuszami wielostronnego porozumienia gwarancyjnego. Takie rozwiązanie spowoduje, że po przyjęciu do Unii Europejskiej, Polacy wyjeżdżający za granicę nie musieliby wykupywać tzw. Zielonej Karty. Wystarczającym poświadczeniem posiadania ubezpieczenia OC będzie tablica rejestracyjna.

Jednak realizacja tego pomysłu wymaga stworzenia centralnego rejestru ubezpieczonych. Taki pomysł pojawił się już kilka lat temu, ale do tej pory nie wiadomo, kto miałby go stworzyć. Tymczasem Elżbieta Turkowska-Tyrluk, prezes Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, niejednokrotnie zwracała uwagę na konsekwencje braku takiego rejestru. - UFG nie jest w stanie skontrolować wywiązywania się kierowców z obowiązku posiadania polisy OC - mówiła prezes Turkowska-Tyrluk. - W takiej sytuacji kontrole są tylko wyrywkowe. Z danych Funduszu wynika, że każdego roku policja ujawnia średnio 26 tys. kierowców bez polisy OC, urzędnicy UFG - kolejnych ok. 6-7 tys.

Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny oraz Polskie Biuro Ubezpieczeń Komunikacyjnych też czekają zmiany, choć znacznie mniejsze. Resort finansów na razie nie chce ujawnić, czy zmieni się sposób finansowania oraz zadania tych instytucji. Obecnie na UFG składki płacą towarzystwa ubezpieczeniowe, podobnie utrzymywana jest druga instytucja.Innym problemem, który rząd i parlament muszą rozwiązać, to kwestia obowiązkowych ubezpieczeń odpowiedzialności cywilnej rolników i obowiązkowych ubezpieczeń gospodarstw rolnych. Pojawiła się bowiem propozycja zlikwidowania obowiązku ubezpieczania się rolników.

Przejrzyste koszty

Reklama
Reklama

Niektórzy przedstawiciele towarzystw ubezpieczeniowych uważają, że w pakiecie nowych ustaw ubezpieczeniowych koniecznie powinien znaleźć się także zapis dotyczący ujawnienia szczegółowych kosztów ponoszonych przez towarzystwa. Wiązałoby się to z ujawnieniem m.in. wydatków na pośredników, które obecnie są bardzo wysokie. Kiedy taki przepis został wprowadzony w krajach Unii Europejskiej, klienci dowiedzieli się, jaką część ich składek pochłaniają prowizje agentów. Okazało się, że w przypadku niektórych polis, do kieszeni agenta trafia wartość jednorocznej składki. Wtedy dopiero klienci przestali kupować kosztowne produkty, pośrednicy zaś byli zmuszeni do zmniejszenia pobieranych prowizji.

KNUiFE wkracza do akcji

1 kwietnia rozpoczął działalność nowy nadzór ubezpieczeniowy i emerytalny. urząd nadzoru Ubezpieczeń i Urząd Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi zastąpiła Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych. Jej powstanie jest wynikiem przyjęcia ustawy o likwidacji części centralnych urzędów administracji publicznej. Według Krzysztofa Janika, ministra spraw wewnętrznych i administracji, likwidacja tych urzędów przyniesie ok. 10 mln zł oszczędności dla budżetu. Minister nie ujawnił jednak, o ile zmniejszą się koszty funkcjonowania nowej instytucji nadzoru. Wiadomo natomiast, że będzie ona finansowana głównie ze składek wpłacanych przez towarzystwa ubezpieczeniowe i emerytalne.

To rozwiązanie nie podoba się jednak samym zainteresowanym. Przedstawiciele towarzystw ubezpieczeniowych i emerytalnych uważają bowiem, że nie powinni finansować instytucji, która je nadzoruje, bo może to doprowadzić do korupcji. Swoje stanowisko tłumaczą także potrzebą ograniczania wydatków, dlatego wolałyby nie płacić dodatkowej składki na działalność instytucji nadzoru. - Finansowanie urzędu nadzoru przez towarzystwa może też doprowadzić do podwyżek stawek ubezpieczeniowych - przestrzega Bogusław Hadyniak, wiceprezes FinLife. - W konsekwencji więc za utrzymanie instytucji nadzoru zapłacą klienci towarzystw - dodaje. Jego zdaniem, takie rozwiązanie może też zmusić najmłodsze i najmniejsze towarzystwa do wycofania się z rynku albo do fuzji.

Takich konsekwencji nie obawia się jednak Krzysztof Pater, wiceminister pracy. Powołuje się tu na rozwiązania z innych rynków, twierdząc, że tendencja finansowania urzędów nadzoru przez instytucje nadzorowane jest powszechna w krajach Unii Europejskiej. Towarzystwa ubezpieczeniowe utrzymują urzędy nadzoru m.in. w Belgii, Francji, Holandii i Włoszech. Również w Niemczech ma być przyjęte takie rozwiązanie.

Reklama
Reklama

W Polsce działalność PUNU w 90% była finansowana ze składek ubezpieczycieli. Pozostała część pochodziła z budżetu państwa. Opłaty na PUNU stanowiły 0,075% zebranych przez towarzystwa składek. Z tego względu najwięcej na Urząd wydawały PZU, Warta i Allianz.

Na czele komisji nadzoru stoi przewodniczący, który swoje decyzje będzie musiał konsultować z pozostałymi jej członkami. 29 marca na to stanowisko został nominowany przez premiera prof. Jan Monkiewicz, dotychczasowy prezes TU Polisa Życie, a wcześniej prezes PZU.

Zastępcami przewodniczącego będą przedstawiciele resortu finansów i pracy. W składzie Komisji znajdą się również: przewodniczący Komisji Papierów Wartościowych i Giełd lub wyznaczony przez niego zastępca oraz prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Komisja będzie sprawować nadzór nad towarzystwami ubezpieczeniowymi, pośrednikami ubezpieczeniowymi, funduszami emerytalnymi oraz pracowniczymi programami emerytalnymi.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama