Profit4U nie przyjmuje zleceń kupna papierów i otwierania pozycji na rynku terminowym. Najpóźniej 17 kwietnia br. inwestorzy muszą złożyć ostatnie zlecenia sprzedaży i zlikwidować swój portfel.
Firma jednak nie znika. Nadal będzie prowadzić działalność na rynku kapitałowym, lecz już w okrojonym zakresie. Paweł Zawadzki, pełniący obowiązki prezesa DM Profit4U, informuje PARKIET, że teraz broker skoncentruje się na prowadzeniu usług z większą wartością dodaną. - Chodzi tu o usługi typu zarządzanie aktywami, doradztwo czy też consulting - wyjaśnia.
Taką decyzję podjęto ze względu na brak opłacalności i perspektyw rozwoju dla prowadzonej działalności brokerskiej. Do wniosku biura przychyliła się KPWiG. Odebrała firmie licencję maklerską pod koniec marca br. Wówczas ustalono jednak, że wygaszanie działalności potrwa około trzech tygodni.
Przed odebraniem licencji broker prowadził około 7 tys. rachunków. Sama KPWiG nie wskazała biura maklerskiego, które ma przejąć klientów. Jednak broker zarekomendował DM BZ WBK. Tam bowiem pracę znaleźli obecni pracownicy Profit4U.
Na korzyść tego pośrednika przemawia i to, że oba biura mają centrale w Poznaniu. Ponadto pokrywa się sieć oddziałów, a system informatyczny jest ten sam. - Wszyscy inwestorzy zostali poinformowani o zmianach. Większość wybiera wskazane przez nas biuro maklerskie, choć oczywiście zawsze zdarzają się wyjątki - dodaje P. Zawadzki.