Reklama

Bank centralny nie zmieni stóp

Jen był wczoraj najdroższy wobec dolara od trzech tygodni. Na wzrost kursu japońskiej waluty wpływają oczekiwania inwestorów, że rząd w Tokio znowu podniesie prognozy rozwoju drugiej co do wielkości światowej gospodarki.

Publikacja: 11.04.2002 08:59

Kurs jena wzrósł wczoraj rano w Londynie do 130,38 za dolara, wobec 131,01 na wtorkowym zamknięciu. W kwietniu jen zyskał już do dolara 1,8%. Umocnił się też w stosunku do euro.

W marcu japoński rząd po raz pierwszy od dwóch lat podwyższył swoje prognozy dotyczące rozwoju gospodarczego. Od tego czasu napłynęły raporty o wzroście eksportu przez dwa kolejne miesiące i zahamowaniu spadku indeksu zaufania przedsiębiorców. - Dane makroekonomiczne Japonii poprawiają się i to pomaga kursowi jena - powiedziała agencji Bloomberga Sonja Hellemann, strateg walutowy z Dresdner Kleinwort Wasserstein we Frankfurcie. - Oczywiście te dane nie są fantastyczne, ale jest pewna poprawa - dodała.

We wtorek minister gospodarki Japonii Heizo Takenaka powiedział, że od marca wiele wskaźników ekonomicznych poprawiło się, co potwierdza, że rząd może podnieść prognozę gospodarczą.

W marcu wzrosła w Japonii podaż pieniądza, i to w stopniu największym od dwóch lat. Z danych opublikowanych wczoraj przez bank centralny wynika jednak, że było to spowodowane przede wszystkim nerwowością inwestorów, wynikającą z braku zaufania do japońskich banków uginających się pod ciężarem złych długów. Wartość kredytów udzielonych przez banki spadła w marcu o 4,5% w stosunku rocznym i ta tendencja utrzymuje się już od prawie roku.

Z danych o podaży pieniądza wynika też, że japońscy inwestorzy wolą bardziej płynne aktywa, takie jak gotówka. W dodatku 31 marca skończyły się rządowe gwarancje dla depozytów bankowych, co spowodowało, że inwestorzy wycofują pieniądze z banków i albo trzymają je w domu, albo kupują złoto. Udział gotówki i depozytów a vista w podaży pieniądza wzrósł w marcu o 24,4%, a więc najbardziej od 28 lat.

Reklama
Reklama

Wczoraj rozpoczęło się dwudniowe posiedzenie komitetu banku centralnego ustalającego stopy procentowe. Najprawdopodobniej nie zmieni on polityki pieniężnej.

Na obecne umocnienie kursu jena ma również wpływ wzrost napięcia na Bliskim Wschodzie. Japońscy inwestorzy wstrzymują się bowiem z kupowaniem zagranicznych papierów wartościowych. Niektórzy analitycy spodziewali się, że trwająca już trzy kwartały japońska recesja skłoni tamtejszych inwestorów do wyprowadzania kapitałów za granicę zaraz po rozpoczęciu nowego roku finansowego, a więc po 1 kwietnia. - Ci, którzy zakładali wypływ kapitału z Japonii, teraz znowu kupują jeny, bo nic takiego się nie stało - powiedział Kaneo Ogino, szef operacji walutowych w tokijskim biurze HSBC Midland. - Napięcie na Bliskim Wschodzie sprawia, że nic nie uzasadnia kupowania dolarów - dodał.

Kurs dolara spadł też w wyniku obaw, że zyski amerykańskich spółek w I kw. będą niższe od prognozowanych. Spadki na amerykańskich giełdach zmniejszają popyt na notowane tam akcje, a więc i na dolary.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama