Od półtora roku kurs Prospera porusza się w trendzie horyzontalnym. Jego dolne ograniczenie można wykreślić w oparciu o dołek z października 2000 r. na poziomie 11,7 zł, górne zaś ograniczenie łączy lokalne wierzchołki z grudnia 2000 r., października 2001 r., stycznia 2002 r. i znajduje się na wysokości około 16 zł.
W ramach opisanej konsolidacji doszło w ubiegłym roku do przełamania dotychczasowej linii trendu spadkowego prowadzonej po historycznym szczycie, ukształtowanym w dniu debiutu akcji na giełdzie i sekwencji szczytów z marca, a następnie sierpnia i września 2000 r. Następnie fala korekcyjna trwająca w zasadzie do przełomu kwietnia i maja tego roku potwierdziła wiarygodność wygenerowanego wcześniej sygnału, powracając do przełamanego oporu, wyznaczanego przez wewnętrzną linię długoterminowego trendu spadkowego. Jednocześnie kurs akcji zdołał wejść w łagodny trend wzrostowy, którego linię można było wytyczyć łącząc dołki na poziomie 11,7 zł i 12,15 zł. Od tamtej pory kurs poruszał się w spokojnym średnioterminowym trendzie wzrostowym, który następnie zdołał nawet przyspieszyć. Jednak ostatnie wypadki zmniejszają wiarygodność tej spadkowej linii, bo ileż razy można wykonywać ruch powrotny.
Obecnie jesteśmy świadkami ponownego testu opisanej powyżej prostej. Od rozstrzygnięcia w tej kwestii uzależniam dalszy rozwój zdarzeń na rynku akcji Prospera. Sam przebieg wykresu sugeruje wybicie dołem. Jednakże znikome obroty, towarzyszące spadkom, nakazują dużą ostrożność jeśli chodzi o definitywne przekreślenie szans byków. Wielokrotnie bowiem sygnały generowane przy nikłej aktywności inwestorów okazywały się mylące i oznaczały jedynie "strząśniecie" podaży. Zobaczmy więc, co mówią nam wskaźniki.
Dzienny MACD zdołał wyhamować spadki poniżej linii równowagi i obecnie "nieśmiało" wygenerował wstępny sygnał kupna, przecinając swoją średnią. Dzienny wskaźnik RSI zdołał powrócić do strefy neutralnej tworząc wcześniej pozytywną dywergencję. Niekorzystnie przedstawia się Ultimate, który testuje właśnie opór związany z przebiegiem linii własnego trendu spadkowego.
Jakkolwiek dzienne indykatory sugerują nieznaczne ocieplenie atmosfery na rynku, to ich tygodniowe wersje nie dają posiadaczom akcji złudzeń. MACD nadal zniżkuje poniżej swojej średniej, będąc w obszarze wartości ujemnych. Stochastic-Slow zdołał wejść w sferę wysprzedania, sugerując słabość strony popytowej, RSI zaś notuje kolejne lokalne minimum.