Czwartkowe sesje na światowych rynkach zostały zdominowane przez sektor telekomunikacyjny. Merrill Lynch obniżył rekomendację dla Verizon ze zdecydowanie kupuj do neutralnie z powodu pogarszających się perspektyw spółki. Na giełdach europejskich przecena wyniosła średnio 5-7%, co sprowadziło Vivendi i Vodafone poniżej cenowych minimów z września ub.r. To cenna informacja dla akcjonariuszy naszej TP SA pokazująca, iż ustanowienie nowego historycznego minimum nie jest wcale takie nieprawdopodobne. Informacja o szóstej z rzędu kwartalnej stracie Yahoo! przyczyniła się do solidnej zniżki tego waloru, która przekraczała 10%. I nie pomogło tu zwiększenie prognoz na resztę roku, które znacznie odbiegają od przedstawianych przez analityków. Tak samo było z General Electric, który tracił ponad 5%. Chociaż opublikowane wyniki za I kwartał były zgodne z prognozami, to jednak wykazały spadek zysku netto, a prezes koncernu określił sytuację gospodarczą jako trudną. To kolejne potwierdzenie, że inwestorzy coraz bardziej niecierpliwią się i nie chcą już żyć nadziejami, że w przyszłości będzie lepiej. Chcą konkretów już teraz i dlatego reagują rozczarowaniem na to, że ożywienie gospodarcze nie przekłada się na wyniki większości spółek.

Cotygodniowy raport z amerykańskiego rynku pracy nie poprawił nastrojów. Liczba nowych bezrobotnych co prawda spadła w ubiegłym tygodniu, ale mniej, niż się spodziewano, a do tego znacznie w górę zweryfikowano ich liczbę za poprzedni okres. I nie ma tu znaczenia, iż zmieniły się zasady obliczania tych danych. Od stanu rynku pracy w dużym stopniu zależy poziom wydatków konsumenckich. Wzrost zagrożenia utratą pracy zwiększać będzie skłonność do oszczędzania, co nie pozwoli na utrzymanie konsumpcji na dotychczasowym poziomie.

Do tego powraca w USA sprawa malwersacji księgowych. Teraz chodzi o Xerox (nieprawidłowości w księgowaniu wypożyczania i leasingu kopiarek i urządzeń biurowych) oraz o IBM (sprzedaż aktywów optycznych).

Oazą spokoju pozostawały rynki węgierski i rosyjski, gdzie indeksy znalazły się na najwyższym poziomie odpowiednio od czerwca 2000 r. i stycznia 1998 r.