Podczas piątkowego otwartego zebrania komisja przegłosowała skrócenie terminu publikowania sprawozdań kwartalnych z 45 dni obecnie do 30 dni, a rocznych - z 90 do 60 dni. Zwiększony zostanie także zakres informacji, jakie spółki będą zmuszone ujawniać.
Najważniejsze zmiany będą dotyczyć przede wszystkim tzw. insiders, czyli przedstawicieli wyższej kadry menedżerskiej, dysponujących największą ilością informacji na temat rzeczywistego stanu spółki. W wielu przypadkach transakcje akcjami własnej korporacji będą musiały być ujawniane w ciągu dwóch dni. Zapobiegłoby to takim nadużyciom, jakie miały miejsce w Enronie, gdzie dyrektorzy firmy masowo pozbywali się walorów koncernu, jednocześnie zachęcając swoich pracowników do ich kupna.
Były prezes tego energetycznego bankruta Kenneth Lay potrafił sprzedać w 2001 r. akcje Enronu za 70 mln USD, z czego pakiet wart 16,3 mln USD upłynnił już po ostrzeżeniu ze strony jednego z dyrektorów o kłopotach rozliczeniowych firmy. Zgodnie z obecnie obowiązującym prawem, ubiegłoroczne transakcje Laya musiały być ujawnione do 15 stycznia br., a więc w miesiąc po ogłoszeniu przez Enron bankructwa. Najnowsze propozycje SEC są obecnie przedmiotem 30-dniowych konsultacji publicznych. Wejdą w życie zapewne pod koniec roku.
Nad zmianami w prawie dotyczącym rynku papierów wartościowych obraduje także Kongres. Izba Reprezentantów przegłosowała już projekt ustawy ograniczający do zaledwie 10% inwestycje w akcje własnej spółki w ramach pracowniczych planów emerytalnych 401(k). Zmiany dotyczyć mają alokacji kapitału 42 mln Amerykanów, szacowanego na 2 biliony USD. Podobny projekt jest obecnie przedmiotem obrad Senatu. Z kolei Komisja Finansów Izby Reprezentantów zastanawia się nad wprowadzeniem przepisów ograniczających możliwość inwestowania przez analityków w akcje rekomendowanych spółek.