- To straszne, ale wszystko idzie w górę - powiedziała agencji Bloomberga Lea
Ann Ryder z Plentywood w stanie Montana, która płaci o 4% więcej niż przed rokiem za czesne córki Michaeli, studiującej w oregońskim Pacific University.
Te rosnące koszty pomagają wyjaśnić, dlaczego niektórzy ekonomiści przewidują, że inflacja w USA może zwiększyć w tym roku, a ceny konsumpcyjne do IV kwartału wzrosną o 3-3,5% w stosunku rocznym, a więc o wiele bardziej, niż wcześniej prognozowano. Po raz ostatni ceny konsumpcyjne rosły tak szybko w 1990 r.
- Wyższe ceny mogą być niespodzianką tego roku - powiedział Paul Kasriel, główny ekonomista z chicagowskiej Northern Trust Corp. - Połączenie szybkiego wzrostu cen z ich niskiego ubiegłorocznego poziomu ze zwiększonym popytem wynikającym z obecnego ożywienia spowoduje, że inflacja stanie się problemem - dodał.
Według dotychczasowych prognoz, ceny konsumpcyjne zwiększą się w tym roku o 1,5%, co byłoby najmniejszym wzrostem od 1986 r., po 1,6% w 2001 r. Takie są wnioski z najnowszego raportu Blue Chip Economic Indicators, który gromadzi prognozy 52 czołowych ekonomistów. Przewidują oni, że inflacja zwiększy się do 2,5% w przyszłym roku. Ci, którzy uważają, że inflacja nadal pozostanie pod kontrolą, twierdzą, że o ile koszty niektórych towarów wzrosną wraz z wychodzeniem gospodarki z recesji, to wzrost ten nie będzie tak duży, by w znacznym stopniu zwiększyć stopę inflacji. - Inflacja wciąż zachowuje się dobrze - powiedział William McDonough, szef nowojorskiego oddziału Rezerwy Federalnej. - Możemy nawet oczekiwać jej spadku - dodał.