Minister Marek Belka oświadczył w czwartek, że sytuacja budżetu jest pod kontrolą, a inflacja na koniec roku wyniesie poniżej czterech procent. W tej sytuacji, stwierdził minister, istnieje pole do obniżki stóp procentowych.
Jednak Cezary Józefiak z RPP, który w ostatnich miesiącach głosował na posiedzeniach tego ciała przeciwko redukcjom, zapytany przez sobotnią Gazetę Wyborczą, czy budżet stwarza warunki dla obniżki odpowiedział:
"Nie, bo co byśmy dobrego nie powiedzieli o tym budżecie, to nadal deficyt ekonomiczny w tym roku wynosi pięć procent PKB. To jest tyle, co w zeszłym roku, a przecież uważaliśmy go za katastrofalny. Pamiętajmy, że w 2000 był o połowę mniejszy."
Józefiak sceptycznie odniósł się też do prognozy inflacyjnej ministra, nazywając ją zbyt optymistyczną. Wcześniej zresztą w podobnym tonie wypowiedział się już wiceszef NBP, Andrzej Bratkowski.
"W tym roku powszechnie oczekuje się ożywienia w gospodarce. A to oznacza wzrost cen, co nie sprzyja obniżce stóp" - powiedział Józefiak.