Początek notowań nie zapowiadał jednak zwyżki. Po otwarciu inwestorzy pozbywali się akcji, doprowadzając do spadku głównego indeksu do 1316 pkt. (-1,5%). Dopiero poprawiająca się sytuacja na zagranicznych parkietach pozwoliła jeszcze przed południem odrobić straty. Indeks w górę "pociągnął" Pekao, którego akcje otrzymują coraz wyższe docelowe wyceny wśród rekomendujących analityków. Popyt pojawił się także na papierach Telekomunikacji Polskiej, pomimo realnej groźby obniżenia jej przez Mood's ratingu kredytowego. Kupowano akcje PKN Orlen. Nafta Polska poinformowała, że wstrzymała rozmowy na temat sprzedaży 17,5% pakietu koncernu petrochemicznego do czasu opracowania przez rząd nowego planu prywatyzacji sektora. Ostatecznie akcje Pekao zdrożały o 2,3% przy najwyższym na rynku obrocie (31 mln zł). Papiery PKN zyskały 2,45%, a TP 1,6%.
Pomimo zapewnień zarządu spółki, że nadal rozpatruje ofertę zakupu 49% akcji Elektrimu Telekomunikacja złożoną przez fundusze Elliott Advisors oraz Centaurus Alpha, nadal spada kurs Elektrimu. W trakcie sesji za walory momentami płacono już tylko po 3,85 zł. Zamknięcie wypadło na poziomie 4 zł (-8%). Rosnące obroty dają nadzieję na odbicie kursu na najbliższych sesjach. Traci na wartości także Netia (-3,3%), typowana jeszcze tydzień temu jako papier o sporym potencjale wzrostu.
Po gwałtownej przecenie niewielką część strat odrobił Optimus (+9,7%). Dalej spada kurs słabnącego ekonomicznie Mostostalu Export (-7%), któremu dodatkowo szkodzi konflikt w akcjonariacie. Na GPW najmocniejszym sektorem pozostają banki. BZ WBK wzrósł o 4,7% a ING BSK o 3,6%.