Ministerstwo Finansów unikało dotąd wypowiadania się przed przetargiem na temat spodziewanej rentowności papierów. Dzisiejsza aukcja jest jednak dla resortu bardzo ważna, gdyż, jak stwierdził jego szef Marek Belka, rentowność nowych papierów będzie wyznacznikiem kosztu pieniądza po wejściu Polski do UE. Wskazany przez wicepremiera poziom 7,6% odpowiada średnim szacunkom analityków rynku obligacji.

- Inicjatywa Marka Belki potwierdza, że dla resortu ta emisja ma kluczowy charakter - powiedział PARKIETOWI Witold Chuść z Banku Handlowego. Szacuje on, że rentowność wyniesie mniej niż 7,4%, chociaż wcześniej liczył, że będzie to 7,55%. Podkreśla jednak, że zmiana jego szacunków nie ma związku z wypowiedzią M. Belki, tylko ze zmianą sytuacji na rynku. - Od początku miesiąca rentowność papierów 10-letnich spadła o 0,25 pkt. proc., a obligacji 5-letnich obniżyła się o 0,22 pkt. proc. - twierdzi analityk BH.

- Ministerstwo dało rynkowi do zrozumienia, że oczekuje ofert z wysoką ceną - stwierdził z kolei Jacek Wiśniewski, szef działu analiz w Pekao SA. Jego zdaniem, rentowność na przetargu osiągnie poziom 7,3-7,4%, co odpowiada cenie 83,75-82,85 zł za 100 zł nominału. Wyższej rentowności spodziewa się Marcin Mrowiec, analityk BPH PBK, który szacuje, że wyniesie ona 7,5-7,6%. Tylko bank Pekao SA wypowiada się na temat spodziewanej wielkości popytu, szacując, że wyniesie on 1-1,5 mld zł.

Analityków zaskoczyło też stwierdzenie M. Belki dotyczące sytuacji na rynku wtórnym papierów skarbowych. - Nie jest normalne, aby kilkunastotygodniowe bony miały rentowność podobną do dwuletnich obligacji - powiedział wicepremier. - Jeszcze rok temu rentowność 13-tygodniowych bonów była o kilka pkt. proc. większa od rentowności obligacji dwuletnich. Zrównywanie się tych poziomów jest naturalnym procesem, który ma też miejsce w innych krajach ubiegających się o członkostwo w Unii Europejskiej - twierdzi J. Wiśniewski z Pekao SA.

- W Polsce, podobnie jak na Węgrzech, papiery o krótszym terminie zapadalności ciągle mają większą rentowność od papierów dłuższych. Tylko że u nas różnica między 13-tygodniowymi bonami i dwuletnimi obligacjami wynosi prawie 1 pkt. proc., a na Węgrzech tylko 0,19 pkt. proc. Inaczej jest w Czechach, gdzie podobnie jak w UE, papiery dłuższe są już bardziej rentowne od krótszych - wyjaśnia M. Mrowiec z BPH PBK.