Decyzja British Petroleum jest tym bardziej godna uwagi, że brytyjska spółka miała w Rosji niedobre doświadczenia. W 1997 r. zainwestowała w Sidanko ok. 480 mln USD, by w dwa lata później stracić niemal całą kwotę, podczas gdy w ramach budzącego zastrzeżenia postępowania upadłościowego największe pola naftowe rosyjskiej firmy zostały przejęte przez miejscowe przedsiębiorstwo Tiumen Oil. Kierownictwo BP postanowiło jednak kontynuować działalność na tamtejszym rynku i przed powiększeniem udziału w Sidanko inwestycje BP w Rosji sięgały 500 mln USD, mimo sprzedaży w zeszłym roku 7-proc. udziału w Łukoil, odziedziczonego wraz z przejęciem Atlantic Richfield.
Inne zagraniczne firmy naftowe, takie jak Exxon Mobil czy Royal Dutch/Shell Group uczestniczyły w ostatnich latach w finansowaniu przedsięwzięć inwestycyjnych, szczególnie na Sachalinie. Natomiast mniej interesowały się inwestycjami portfelowymi. Obecnie, pod wpływem decyzji BP, sytuacja ta może się zmienić, zwłaszcza że rząd rosyjski zamierza wznowić sprzedaż posiadanych jeszcze udziałów w przedsiębiorstwach naftowych.
W czerwcu lub lipcu inwestorzy zagraniczni będą mogli kupić 5,9% akcji największego producenta ropy w tym kraju - Łukoil. Wpływy z tej operacji powinny wynieść ok. 800 mln USD. Na koniec roku zapowiedziano sprzedaż 20-proc. udziału w firmie Slawnieft. Obcych inwestorów zamierzają też przyciągnąć rosyjskie przedsiębiorstwa naftowe, m.in. Jukos i Tiumen Oil.