Reklama

W długoterminowym trendzie bocznym

Notowania spółek spożywczych spadają w ramach długoterminowego trendu bocznego. Największy problem to płynność tych firm, która od początku roku dramatycznie spada. Na sesji 2 kwietnia wolumen na wszystkich 19 spółkach wchodzących w skład tej branży wyniósł ledwie 25,8 tys. akcji i był najniższy w historii.

Publikacja: 17.04.2002 09:25

Przemysł spożywczy

- analiza techniczna

Po nieudanej próbie wybicia ponad szczyt z czerwca 2001 roku, od końca stycznia 2002 roku wartość indeksu branżowego spada. Trend potwierdzany jest przez wskaźniki techniczne i średnie ruchome - nie ma w tej chwili sygnałów, na podstawie których można by oczekiwać zakończenia zniżek.

Z reguły zmiana trendu ze spadkowego na wzrostowy następuje po okresie konsolidacji. Do zasady tej stosuje się także indeks przemysłu spożywczego, tyle że w dość specyficzny sposób. Ostatnie dwa trendy wzrostowe na rynku tych akcji, w czasie których wartość wskaźnika wzrosła o 30%, zostały zapoczątkowane krótkimi okresami konsolidacji - obydwie zwyżki były niewspółmiernie duże w stosunku do poprzedzających je trendów bocznych.

Po 2,5 miesiącach spadków wartość indeksu zbliża się do poziomu, skąd obydwa wspomniane wyżej trendy brały swój początek (1632-1696 pkt.). To za mało, żeby na tej podstawie prognozować zmianę tendencji, ale warto ten segment rynku obserwować, bo, jak wspomniałem, przejście do wzrostów może nastąpić bardzo szybko.

Reklama
Reklama

Gdyby wsparcie w strefie 1632-1696 pkt. nie wytrzymało, reperkusje tego faktu będą bolesne dla posiadaczy akcji. Będzie to oznaczać zakończenie długoterminowego trendu bocznego wybiciem w dół i spadek w kierunku najniższego poziomu w historii - 1126 pkt. Wprawdzie po drodze do tej wartości znajduje się jeszcze dołek z października 1998 roku (1501 pkt.), ale nie przeceniałbym znaczenia tego wsparcia.

Przemysł spożywczy

na tle rynku

Wraz ze zmianą trendu na początku stycznia na spadkowy, zmieniła się również tendencja na wykresie siły relatywnej, mierzącej zachowanie indeksu przemysłu spożywczego względem szerokiego rynku (indeks WIG). Po przełamaniu wzrostowej linii trendu siła relatywna znalazła się w trendzie bocznym, z dużymi szansami na wybicie z tej konsolidacji dołem. Oznacza to, że spółki spożywcze będą zachowywały się w najbliższym czasie najprawdopodobniej gorzej od indeksu WIG.

Przy czym ta względna słabość spółek spożywczych to głównie zasługa firm przemysłu mięsnego (lider - Sokołów). W skład tej podbranży wchodzi 9 spółek, które, z wyjątkiem Sokołowa i Wilbo, znajdują się zupełnie poza głównym nurtem wydarzeń. Lepiej radzą sobie dwa inne podsektory przemysłu spożywczego: browary i przemysł cukierniczy. W przypadku obydwu tych indeksów ich siła relatywna względem WIG znajduje się w trendzie wzrostowym, co sugeruje, że firmy wchodzące w ich skład będą zachowywać się lepiej od szerokiego rynku.

W razie zamiany trendu w całym sektorze, to właśnie browary i przemysł cukierniczy powinny stanowić motor napędowy wzrostów. Liderami tych branż są, odpowiednio, Żywiec i Jutrzenka.

Reklama
Reklama

Ciekawe spółki

Sokołów - jeden z liderów wzrostów na jesieni zeszłego roku. Od dołka z 28 września 2001 r. (1,4 zł) do szczytu z 25 stycznia 2002 (2,6 zł) kurs tych akcji zwyżkował o 85%. W tym samym czasie wartość WIG zwiększyła się o 37%.

Od końca stycznia kontrolę nad trendem przejęli sprzedający, co spowodowało spadek notowań Sokołowa o 19%. To wystarczający powód do tego, żeby podjąć decyzję o pozbyciu się tych walorów.

W czasie tego spadku wykres kursu znalazł się poniżej głównej linii trendu wzrostowego, co wskazuje na jedną z dwóch możliwości: albo mamy do czynienia z końcem całej tendencji, albo też z jej większą korektą. Ponieważ trend spadkowy nie jest dynamiczny, uważam za bardziej prawdopodobną tę drugą ewentualność. Daje to bykom szansę na szybki powrót na rynek i, co za tym idzie, odnowienie pozycji na tych akcjach.Właśnie teraz może być odpowiedni moment na zmianę tendencji, bowiem wykres kursu testuje wsparcie, wyznaczane na 2,05-2,08 zł, przez szczyty z listopada zeszłego roku. Obydwa wierzchołki zostały ukształtowane przy wysokim wolumenie, co zwiększa szansę na zatrzymanie spadków. Sygnałem kupna będzie obrona opisywanego wsparcia, a następnie przełamanie spadkowej linii trendu, pociągniętej po szczytach z 26 lutego i 2 kwietnia, znajdującej się na poziomie 2,2 zł, a następnie wzrost powyżej wierzchołka na 2,28 zł. W przypadku takiego rozwoju wydarzeń notowania będą rosły przynajmniej do 2,6 zł.

W razie przełamania wsparcia na 2,05-2,08 zł opisywany scenariusz przestanie być aktualny. Znacznie ograniczy to szansę na powrót do trendu wzrostowego - poważnie trzeba będzie rozpatrzyć możliwość spadku notowań do dołka z września 2001 roku na 1,4 zł.

Kruszwica - już ponad rok notowania tej spółki poruszają się w trendzie bocznym. Tak jak w czasie jesienno-zimowego ożywienia na GPW Sokołów zaliczał się do najsilniejszych spółek, tak Kruszwica wzrosła niemal dokładnie tyle samo (40%) co indeks WIG. Szczytowi ukształtowanemu na poziomie 7 zł pod koniec stycznia towarzyszył wysoki wolumen (6 w historii). To rzecz charakterystyczna dla tego papieru - istotnym szczytom towarzyszy skokowy wzrost aktywności inwestorów. Przed styczniowym wierzchołkiem takie zachowanie można było zaobserwować w lipcu 1997 roku, w lipcu 2000 oraz w czerwcu 2001.

Reklama
Reklama

Od styczniowego maksimum notowania Kruszwicy znajdują się w trendzie zniżkującym. W tym tygodniu kurs spadł do poziomu najniższego od początku stycznia, kończąc konsolidację wybiciem w dół. To sygnał zaostrzenia tendencji spadkowej - inwestycja w akcje Kruszwicy jest nieuzasadniona z punktu widzenia analizy technicznej i może doprowadzić do obniżenia wartości naszego portfela. Oczekuję, że notowania tych walorów spadną do dolnego ograniczenia długoterminowego trendu bocznego, znajdującego się na poziomie 5,2 zł.

Rolimpex - w odróżnieniu od Kruszwicy i Sokołowa, Rolimpex zakończył ostatni trend wzrostowy nie pod koniec stycznia, ale już na początku grudnia zeszłego roku. Nie znaczy to, że akcje te były słabsze od szerokiego rynku - ich kurs zdążył od wrześniowego dołka wzrosnąć o 76%. Jest w ostatnich latach rzeczą charakterystyczną (to też jeden z głównych mankamentów tych walorów), że trendy wzrostowe są dość gwałtowne i krótkotrwałe. Jest szansa, żeby sytuacja ta uległa zmianie.

Od czasu zakończenia zwyżki notowania Rolimpeksu znajdują się w tendencji bocznej. Konsolidacja z reguły stanowi przerwę we wcześniejszym trendzie, co oznaczałoby w tym wypadku, że wybicie z niej nastąpi górą. Szansę taką potwierdza fakt, iż od szczytu obsunięcie trendu wyniosło niecałe 10%, co wskazuje na niezbyt dużą presję podaży. Także fakt niskiej aktywności inwestorów w czasie konsolidacji wskazuje na jej korekcyjny charakter.

Wystarczającym sygnałem do kupna tych akcji będzie wzrost ponad górne ograniczenie trendu bocznego (3,05 zł), a następnie zwyżka ponad szczyt z 13 marca na 3,12 zł. W takim wypadku oczekiwałbym wzostu kursu w takich samych mniej więcej rozmiarach, jak na jesieni zeszłego roku, co oznacza, że notowania Rolimpeksu osiągną 5 zł.

Wybicie z konsolidacji w dół (spadek poniżej 2,7 zł) znacznie ograniczy szansę na powrót Rolimpeksu do trendu wzrostowego. Notowania będą wtedy spadać dalej, najprawdopodobniej aż do zeszłorocznego dołka (1,89 zł).

Reklama
Reklama

Krótki przegląd branżowy

Browary

Okocim - po zeszłorocznym wezwaniu Carlsberga, obrót tymi akcjami spadł do minimum; od końca stycznia notowania dryfują w trendzie bocznym.

Pepees - w trendzie spadkowym, blisko najniższego kursu w historii, płynność bardzo niska; notowania akcji oscylują wokół 10 zł, podczas gdy w dniu debiutu w maju 1997 roku były wyceniane na 114 zł.

Strzelec - ponad trzy lata w trendzie bocznym, płynność bardzo niska.

Reklama
Reklama

Żywiec - lider wśród browarów; po silnym wzroście z przełomu 2001 i 2002 roku, od trzech miesięcy konsoliduje się przy niskim wolumenie.

Przemysł mięsny

Beefsan, Ekodrob - w trendach spadkowych poniżej 1 zł; brak płynności.

Indykpol - już prawie ponad trzy lata w słabym trendzie spadkowym (w tym czasie kurs akcji spadł z 36,3 zł do 19,5 zł), brak płynności.

Morliny - od ponad trzech lat w trendzie spadkowym, blisko najniższego kursu w historii; brak płynności.

Reklama
Reklama

Pozmeat - od trzy i pół roku bez trwałego trendu, brak płynności.

Wilbo - podjęta na początku roku próba wybicia górą z 3,5-letniego trendu bocznego zakończyła się niepowodzeniem; w ostatnich tygodniach znacznie pogorszyła się płynność.

Przemysł cukierniczy

Jutrzenka - od trzech miesięcy akcje mają kłopoty z kontynuacją trendu wzrostowego, ale ponieważ dynamika spadku nie jest duża, byki mają szansę na przejęcie kontroli nad rynkiem; płynność niska.

Wawel - ponad trzy lata w trendzie bocznym, od maja 2001 roku zakres wahań ogranicza się do przedziału 20-25 zł; brak płynności.

Mieszko - od maja 2000 roku w trendzie bocznym, po drodze z jednym nieudanym wybiciem w górę; płynność niska.

Pozostałe

Agros - od września zeszłego roku w trendzie bocznym w niedużej odległości (ok.10%) od historycznego minimum; brak płynności.

Pekpol - silnie spada, do transakcji na tych akcjach dochodzi sporadycznie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama