W całym 2001 r. Prokom Software kupił bony PI o łącznej wartości około 660 mln zł. Jednorazowo jednak maksymalny poziom zadłużenia nigdy nie przekroczył 341,5 mln zł. Na koniec 2001 r. wynosił on 331,4 mln zł. Rentowność obejmowanych papierów spadła z 19,45% (w skali roku) w styczniu ubiegłego roku do 13,5% w grudniu. Pod koniec marca, kontrolowany przez Ryszarda Krauze Prokom Internet, wykupił wszystkie aktywne bony będące w posiadaniu giełdowej spółki. Jednocześnie jednak wyemitował nowe, które objął Prokom Software. Ich rentowność wynosi 10,5%. Dla porównania, rentowność bonów skarbowych (29 marca br., 52 tyg.) ustalono na 9,7%.
Na początku roku Ryszard Krauze zapowiedział, że w tym roku PI zamierza spłacić ok. 100 mln zł, a sam Prokom Software podkreśla, że zadłużenie PI sukcesywnie spada. - Z pewnością akcjonariusze mniejszościowi woleliby, żeby gotówka była inwestowana w ramach grupy Prokom Software, a nie prywatnej firmy. Oczekujemy jednak, że w ciągu 12-24 miesięcy PI spłaci pożyczkę, co powinno mieć przełożenie na wyraźny wzrost kursu Prokomu. Uważam, że polityka spółki zmierza w dobrym kierunku. Powoli wyjaśnia ona wszelkie zaszłości - powiedział PARKIETOWI Jacek Radziwilski, szef działu analiz DB Securities.
PricewaterhouseCoopers, badający raport roczny Prokom Software, podkreślił, że sprawozdanie przedstawia sytuację finansową spółki, bez uwzględnienia skutków jej funkcjonowania w grupie kapitałowej.
Audytor zwrócił uwagę, że w 2001 r. Prokom Software zawierał transakcje z podmiotami zależnymi. Są one widoczne w wynikach jednostkowych firmy. Raport skonsolidowany nie uwzględni rezultatów operacji dokonywanych pomiędzy spółką matką, a firmami zależnymi, czyli wierniej przedstawi kondycję finansową spółki.
Audytor zwrócił m.in. uwagę na umowę o współpracy pomiędzy Prokomem Software a stowarzyszoną z nim od stycznia 2001 r. spółką Spin. Zgodnie z nią, ten ostatni udzielił Spinowi odpłatnej licencji na korzystanie ze swoich produktów. Zysk operacyjny z tej transakcji wyniósł 25,6 mln zł.