Reklama

Jeden z największych inwestorów w Polsce

EBOR dotychczas zainwestował w Polsce ok. 2,4 mld euro. W tym i w przyszłym roku przeznaczy na różnego rodzaju operacje kredytowe i kapitałowe w naszym kraju po ok. 550 mln euro.

Publikacja: 20.04.2002 10:03

Dla każdego państwa, w którym działa, EBOR co dwa lata przygotowuje strategię operacji. W marcu przyjął taki plan dla Polski. Realizacja tego dokumentu zakończy się więc praktycznie w momencie, kiedy Polska powinna wstąpić do Unii Europejskiej. Ale wcale nie jest wykluczone, że i potem EBOR nadal będzie u nas aktywny.

Po pierwsze wynika to z jego definicji, jest bowiem międzynarodową instytucją finansową utworzoną w celu służenia pomocą krajom Europy Środkowej i Wschodniej w przechodzeniu do gospodarki wolnorynkowej. A po drugie taka pomoc będzie Polsce potrzebna jeszcze długo po wejściu do Unii Europejskiej.

Obowiązują

komercyjne kryteria

Największą przewagą EBOR w stosunku do innych międzynarodowych instytucji finansowych jest, oprócz regionalnego ukierunkowania, zdolność działania w obu sektorach, zarówno publicznym jak i prywatnym oraz szeroki zakres i elastyczność instrumentów finansowych.

Reklama
Reklama

EBOR poprzez własną działalność inwestycyjną oraz mobilizację zagranicznego i krajowego kapitału, przede wszystkim dąży do rozwoju sektora prywatnego. Chęć i możliwość ponoszenia ryzyka, wynikające z postaw akcjonariatu EBOR, decydują o jego przewadze nad bankami komercyjnymi. Pozwala mu to na podejmowanie działań na nowo powstałych rynkach i tworzenie tym samym modeli efektywnego finansowania. Ponadto bank współuczestniczy w ryzyku związanym z przedsięwzięciami, działając wspólnie z innymi jednostkami sektora prywatnego, takimi jak banki komercyjne i fundusze inwestycyjne, a także międzynarodowe konsorcja finansowe. EBOR pomaga spółkom mającym kłopoty z uzyskaniem gwarancji innych kredytodawców.

Mimo, że struktura EBOR nie jest podobna do struktury banku komercyjnego, projekty rozpatrywane są, według podobnych kryteriów, a wycena produktów dokonywana jest na zasadach komercyjnych. Mając najwyższą ocenę wiarygodności kredytowej - AAA - bank jest w stanie mobilizować pieniądze z międzynarodowych rynków kapitałowych zyskując konkurencyjną stopę procentową.

Warunkiem zatwierdzenia projektu jest jego opłacalność. O tym, że tę zasadę bezwzględnie się respektuje, świadczą wyniki finansowe banku. W ub. r. EBOR zwiększył zysk netto o 3% do 157,2 mln euro. Portfel przyznanych pożyczek i inwestycje w akcje wzrosły o 16% do 12,218 mld euro. Prezes EBOR Jean Lemierre powiedział w niedawnym wywiadzie radiowym, że ponad 99% pożyczonych środków wraca do banku.

W praktyce wygląda to tak, że EBOR nigdy nie obejmuje większości udziałów w prywatyzowanej spółce, ani też nie jest głównym kredytodawcą. Bardzo często natomiast jako pierwszy podejmuje ryzyko inwestycyjne lub kredytowe. Za takim wiarygodnym i zasobnym partnerem odważniej idą inni. Schemat struktury finansowania projektu wygląda najczęściej tak jak na wykresie.

Priorytet: małe i średnie firmy

W kwietniu 1999 r. Komisja Europejska razem z EBOR zapoczątkowała w ramach programu Phare projekt SME Finance Facility, którego celem jest wspieranie małych i średnich przedsiębiorstw w krajach kandydujących do Unii Europejskiej. Program stymuluje rozwój sektora poprzez ułatwienie dostępu do kredytów w różnych instytucjach finansowych.

Reklama
Reklama

Oczekuje się, że łączna wartość projektu w krajach kandydujących do Unii wyniesie ok. miliarda euro. Z szacunków wynika, że z programu najbardziej skorzysta Polska, bo otrzyma 20 do 30% środków.

Bankami pośrednikami usług są te, które podpisały umowy z EBOR, między innymi BZ WBK, Fortis Bank, ING Bank Śląski i Pekao. Na przykład w grudniu ub.r. Fortis Bank, zawarł już drugą umowę z EBOR w tej sprawie. Dotyczy ona udostępnienia bankowi linii kredytowej o wartości 20 mln euro na 5 lat. Przy czym 1,5 mln euro pochodzi z dotacji Unii Europejskiej. W ramach poprzedniej umowy podpisanej w styczniu 2000 r. Fortis Bank udzielił 309 kredytów małym i średnim przedsiębiorstwom.Podobną umowę, też na 20 mln euro, w styczniu zawarł z EBOR BZ WBK. Kredyty z tej linii będą udzielane w złotych, euro lub dolarach na okres do pięciu lat. Bank ma już doświadczenie w obsłudze kredytów inwestycyjnych z EBOR. Bank Zachodni i WBK, jeszcze oddzielnie, w 1999 r. uzyskały z tego źródła kredyty po 10 mln euro. Do końca ub. roku bank udzielił 993 kredytów małym i średnim przedsiębiorstwom. Przeciętnie zapożyczano się na 25 tysięcy euro.

Strategia EBOR dla Polski

Autorzy wspomnianej na wstępie dwuletniej strategii EBOR dla Polski, uważają, że w naszym kraju jest jeszcze wiele do zrobienia. Podkreślają konieczność dokończenia reform strukturalnych i przyspieszenia inwestycji, bez czego nie będzie możliwe obniżenie dramatycznie już wysokiej stopy bezrobocia. Chodzi m. in. o reformy w rolnictwie, które daje pracę 27% zatrudnionych, a wytwarza jedynie 3,7% PKB. Coraz pilniejsze staje się dokończenie reform w hutnictwie, górnictwie węgla kamiennego oraz w transporcie kolejowym. W tym ostatnim sektorze EBOR jest szczególnie aktywny. W marcu podpisał umowę kredytową z PKP na 130 mln euro (470 mln zł), co pozwoli przewoźnikowi spłacić część zobowiązań handlowych kolei i jej spółek zależnych. W 2000 r. PKP otrzymały z EBOR 100 mln euro kredytu na odprawy dla zwalnianych pracowników.

EBOR na GPW

EBOR to jeden z poważniejszych inwestorów finansowych na warszawskim rynku. Jego inwestycje, szacowane na około 1,4 mld zł, dają mu miejsce w pierwszej 10 największych inwestorów na GPW. Obecnie sztandarową i największą lokatą na GPW, jaką ma EBOR, są walory Pekao SA - 7-proc. pakiet jest wyceniany na blisko 1,2 mld zł. EBOR ma 10,98 mln akcji giełdowej spółki. W tej chwili to najbardziej opłacalna jego inwestycja w Polsce. Po raz pierwszy EBOR kupił walory Pekao w połowie 1998 roku. 7,69 mln papierów przejął wtedy po 45 zł za sztukę. Dwa lata poźniej dokupił 3,29 mln papierów po 49 zł. Obecnie akcje Pekao SA kosztują 110 zł. Gdyby Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju zdecydował się sprzedać posiadane walory, zarobiłby na nich 700 mln zł. Na kupno papierów Pekao SA wydał 507 mln zł.

Reklama
Reklama

EBOR ma szczęśliwą rękę do inwestycji w akcje polskich banków giełdowych. Poprzednio spory zysk przyniosły mu walory BPH. W 1999 roku sprzedał papiery BPH (1,169 mln) jego inwestorowi strategicznemu, Bayerische Hypo- und Vereinsbank, po 420 zł. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że cena ta przekraczała o 110% giełdowy kurs akcji (kosztowały wtedy równo 200 zł). Rok później EBOR sprzedał pozostałe akcje (645 tys.) - po cenie rynkowej.

Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju nie odnosił jednak samych sukcesów inwestycyjnych. Stracił on między innymi na Stalexporcie. Cztery miliony akcji katowickiej spółki kupił w 1997 roku po 26,45 zł. Inwestycja pochłonęła blisko 105,8 mln zł. Teraz udział EBOR w akcjonariacie spółki zmalał o 200 tys. papierów, a 3,8 mln akcji jakie ma, jest warte 8 mln zł. Jedną z ostatnich giełdowych inwestycji są walory spółki mięsnej - Sokołowa. Pod koniec sierpnia 2001 roku, bank kupił w ramach transakcji pozasesyjnych 8 mln walorów (7,98%).

Bank jest też właścicielem 10% Rolimpexu oraz 6% (835 tys. akcji) publicznej, ale nie notowanej na GPW firmy GTC (branża budowlana). Nie można też zapomnieć, że EBOR ma 1,21% akcji Telekomunikacji Polskiej. Walory te obejmował podczas publicznej oferty w 1998 roku.

Wzrost zysku EBOR w 2001 r.

Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju osiągnął w 2001 roku 3-proc. wzrost zysku netto do 157, 2 mln euro. Bank, który poniósł duże straty z powodu kryzysu finansowego w Rosji w roku 1998, znacznie powiększył w ub. r. swoje rezerwy - do 488,7 mln euro wobec 65,9 mln euro w roku 2000. Zysk operacyjny przed odpisem na rezerwy wyniósł 294,7 euro i był niższy o 10 proc. w porównaniu z rokiem 2000. Wiceprezes banku, Steven Kampfer, stwierdził, że wyniki EBOR są lepsze niż oczekiwano. EBOR zatwierdził w 2001 roku projekty inwestycyjne na 3,66 mld euro (wzrost o 37% w porównaniu z rokiem 2000). Portfel przyznanych pożyczek i inwestycje w akcje powiększyły się o 16%, do 12,218 mld euro.

Reklama
Reklama

Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju został założony w 1991 r. Większość udziałów mają państwa Unii Europejskiej. Mniejszościowym udziałem dysponują kraje Europy Środkowej i Wschodniej, 8 państw zachodnioeuropejskich nie należących do Unii oraz 9 państw spoza Europy, w tym USA, które jednak są największym pojedynczym udziałowcem, dysponując 11,5% akcji. W sumie 57 państw, a także Europejski Bank Inwestycyjny oraz Wspólnota Europejska. EBOR powstał, aby pomagać dawnym krajom komunistycznym w przechodzeniu do gospodarki wolnorynkowej. Monitoruje rozwój 26 państw z Europy Środkowej i Wschodniej oraz dawnych republik radzieckich na Zakaukaziu i w centralnej Azji. Są to: Albania, Armenia, Azerbejdżan, Białoruś, Bośnia i Hercegowina, Bułgaria, Chorwacja, Czechy, Estonia, Gruzja, Kazachstan, Kirgizja, Łotwa, Litwa, Macedonia, Mołdawia, Polska, Rosja, Rumunia, Słowacja, Słowenia, Tadżykistan, Turkmenistan, Ukraina, Uzbekistan i Węgry.

W Warszawie biuro EBOR mieści się przy ul. Emilii Plater 53, pokój 1300, tel. 520 - 5700

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama