Stłumienie puczu w Wenezueli wzmocniło nadzieje, że kraj ten będzie nadal honorował limity wydobycia ropy, uzgodnione przez OPEC. Tymczasem przedstawiciele tej organizacji wykluczyli zwiększenie produkcji, które skompensowałoby wstrzymanie dostaw przez Irak. Do wzrostu notowań przyczyniło się również fiasko amerykańskich zabiegów, aby zakończyć konflikt izraelsko-palestyński.

Szczególnie silnym bodźcem był jednak większy niż przewidywano spadek zapasów ropy w USA przy malejącym imporcie. Bezpośrednim powodem tej zmiany był wzrost produkcji benzyny przed letnim sezonem motoryzacyjnym. W piątek tendencja zwyżkowa została zahamowana w związku z osłabieniem napięcia na Bliskim Wschodzie.

Cena złota podniosła się w Londynie, po wahaniach, do 303,40 USD za uncję z 302,15 USD w końcu poprzedniego tygodnia. Wzrost ceny kruszcu pobudzany był m.in. przez spadek kursu dolara, a także znaczny popyt fizyczny.

Na rynku miedzi zdołano odwrócić początkowy spadek notowań dzięki danym potwierdzającym ożywienie w gospodarce amerykańskiej. W środę cena tego metalu w kontraktach trzymiesięcznych osiągnęła w Londynie 1617 USD za tonę. Jednak w następnych dniach obniżyła się trochę, by w piątek wynieść 1600 USD wobec 1572 USD tydzień wcześniej.