Reklama

Inwestorze broń się

W ubiegłym tygodniu na wniosek prokuratury Merrill Lynch został zobowiązany przez Sąd Najwyższy stanu Nowy York do przedstawienia powiązań istniejących pomiędzy działem bankowości inwestycyjnej a spółkami rekomendowanymi przez dział analiz. Po co? Bo okazało się, że analitycy Merrill Lynch byli zaangażowani w promocję spółek giełdowych, oferowanych przez dział inwestycyjny tego domu maklerskiego.

Publikacja: 20.04.2002 10:16

W wielu wewnętrznych dokumentach analitycy pisali, że niektóre spółki nie są warte złamanego centa, ale nie przestawali inwestorom zalecać ich kupna.

Wszystko wskazuje na to, że Merrill Lynch będzie musiał wypłacić odszkodowanie inwestorom, którzy ponieśli straty, kierując się rekomendacjami banku. Co prawda, w Polsce run na internetowe akcje nie był aż tak duży, lecz i u nas m.in. dzięki odważnym wycenom analityków mieliśmy w I połowie 2001 r. w pierwotnych ofertach redukcje sprzedaży.

Kto oferował akcje polskich tygrysów internetowych, z których wielu zastanawiało się, czy w ogóle zawracać sobie głowę warszawską giełdą, czy też może od razu wejść na Nasdaq? Przypomnijmy: MCI - CDM Pekao (sprzedaż akcji w sieci CDM Pekao), Hoga - Beskidzki Dom Maklerski (sprzedaż akcji w sieci - BDM, PKO BP, COK BH, DI BRE, DM BOŚ, DM WBK, IDM KB, Staropolski Dom Maklerski i Wood and Company), Interia - COK Banku Handlowego oraz Dom Maklerski Polonia Net (sprzedaż w sieci COK, CA IB, CDM Pekao, DI BRE, DM BOŚ, DM PBK, DM Penetrator, DM Polonia Net, DM WBK, Erste Securities i Wood & Company) Getin - Dom Maklerski BIG-BG (sprzedaż akcji w sieci (DM-BIG-BG, DM WBK, DI BRE Banku, Société Générale Securities).

Może jest to zupełny zbieg okoliczności, ale rekomendacje i wyceny sprzedawanych papierów pochodziły wówczas od podmiotów, które w proces sprzedaży były właśnie zaangażowane.

Według analityków z domów maklerskich uczestniczących w ofercie publicznej, akcja Inerii była warta w styczniu 2001 r. od 25 (DI BRE) do 33 zł (CDM Pekao). Wszystkich jednak przebił ING Barings (49 zł). Obecnie kurs spadł poniżej 5 zł.

Reklama
Reklama

Jedna akcja Getinu została wyceniona w maju 2001 r. przez DI BRE Banku (brał udział w konsorcjum sprzedającym akcje) na 5,6 zł z zastrzeżeniem, że szacowana wartość spółki może być obarczona dużym błędem. DM BIG-BG (oferujący) miesiąc później wyceniał, rekomendując kupno, jeden walor Getinu metodą porównawczą na 3 zł, a metodą DCF na 7,1 zł. Obecnie papiery notowane są poniżej 1 zł.

Akcja Hogi jest warta 5,05 zł - głosili rok temu analitycy Beskidzkiego Domu Maklerskiego (oferujący), podpierając się wyceną metodą DCF. "Założenia użyte do wyceny są, naszym zdaniem, bardzo ostrożne" - pokreślili. Mogły być jeszcze bardziej ostrożne, gdyż obecnie kurs Hogi oscyluje wokół 1 zł. Biorący udział w sprzedaży akcji DM WBK był jeszcze większym optymistą, wyceniając papier w przedziale 6,2 - 7 zł.

Ostrożnie postąpił CDM Pekao oferujący akcje MCI. Nie wycenił akcji, ale wartość portfela, jaki posiadał, fundusz pod koniec 2000 r. (od 77 do 220 mln zł), czyli od 2,3 do 6,6 zł na walor. "Ekscytujące, ale ryzykowne" zatytuował wówczas raport o MCI Société Générale, wyceniając portfel spółki na 171 mln zł (5,2 zł na akcję). Dzisiaj cały MCI jest wart 31 mln zł. Długoterminowa inwestycja okazała się rzeczywiście ekscytująca, a ryzyko ekstremalne. Czy polski inwestor, który stracił w perspektywie 1 roku 70 - 90% zainwestowanej sumy w akcje sprzedawane na rynku pierwotnym, powinien domagać się wyjaśnień od biura, które mu te papiery zaoferowało, podpierając się własnymi wycenami? Uważam, że powinien, tym bardziej że na całej operacji najwięcej to on właśnie stracił. Emitenci zebrali bowiem z rynku kasę, a oferujący i sprzedający prowizję. Inwestor nabył tylko nowe doświadczenie, za które musiał słono zapłacić.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama