Reklama

Na razie dominuje zagranica

Obserwujemy obecnie duże zainteresowanie polskim rynkiem nieruchomości ze strony funduszy inwestycyjnych, przy czym można zauważyć dwie tendencje. Po pierwsze, do tej pory na rynku liczą się jedynie fundusze zagraniczne. Po drugie, tak naprawdę dla takich funduszy atrakcyjny jest segment, w którym istnieje jasno zdefiniowany produkt finansowy. Jest nim sprzedaż inwestycyjna, tzn. de facto sprzedaż cash flow wynikającego z zawartych umów najmu.

Publikacja: 24.04.2002 09:28

Najaktywniejsze na rynku są przede wszystkim fundusze niemieckie i amerykańskie, co potwierdzają przeprowadzone do tej pory transakcje. Pierwszą był zakup budynku A w kompleksie Wiśniowy Business Park od Chelvertona przez Commercial Union oraz Atrium przez Pricoa Property Investment Fund od Skanskiej. Inne przykłady tego typu to zakup Warsaw Industrial Center przez ProLogis od Menard Doswell, zakup Wiśniowy Business Park (budynki C, D i E) przez Heitmana, transakcja nabycia obiektu Wspólna 47/49 od firmy Mahler przez CA Immobilien Anlagen AG oraz Renaissance Tower od Apollo-Rida przez tego samego inwestora czy zakup od Mostostalu Export budynku Focus Filtrowa przez Mannheimer.

Dla funduszy otwartych, najliczniej reprezentowanych przez kapitał niemiecki, liczy się przede wszystkim jakość produktu, toteż stosunkowo niewielka liczba budynków biurowych wysokiej klasy o odpowiednich umowach najmu podpisanych na długi okres poważnie ogranicza rozwój tego typu transakcji. Bardzo aktywny jest również kapitał izraelski, występujący przeważnie pod postacią funduszy zamkniętych, przy czym jest on skłonny przyjmować wyższe ryzyko, wyrażające się w inwestowaniu w obiekty m.in. nie do końca skomercjalizowane. Przykładem może być zakup KAEF Building przez Adgar - izraelskie towarzystwo ubezpieczeniowe.

Co ciekawe, do tej pory transakcje inwestycyjne dotyczyły przede wszystkim budynków biurowych, w segmencie powierzchni handlowych można wymienić jedynie zakup przez Foras Centrum Reduta i Centrum Targówek od TK Development oraz transakcję Heitmana związaną z zakupem dwunastu centrów handlowych.

Dużym problemem dla inwestorów jest fakt, iż w wielu budynkach obowiązują jeszcze umowy najmu sprzed kilku lat, w których czynsz znacznie przekracza obecny poziom rynkowy. Biorąc pod uwagę, że umowy takie niedługo wygasają, przy ich renegocjowaniu nie uda się utrzymać tych stawek. Powoduje to przy zastosowaniu stopy kapitalizacji na poziomie 11% znaczną rozbieżność w zakresie oczekiwań cenowych pomiędzy inwestorem i deweloperem.

Wracając do kwestii, że znakomita większość kapitału inwestycyjnego pochodzi z zagranicy, należy podkreślić fakt, iż nawet gdyby krajowi inwestorzy (a więc przede wszystkim OFE) zaczęli angażować się w ten rynek, to aktualnie mogą na to przeznaczyć ok. 500 mln zł. Tak naprawdę jest to kwota, za którą można sfinansować od jednego do 3-4 poważnych projektów. Niestety, kwota ta obrazuje również skalę słabości polskiego rynku finansowego. Jak do tej pory - poza zakupem przez Pro Futuro Optimus Business Center - praktycznie nie było dużej sprzedaży inwestycyjnej w wykonaniu polskiego inwestora finansowego.

Reklama
Reklama

Na drugim końcu skali są inwestorzy tacy jak Heitman, który nabył trzy budynki w kompleksie Wiśniowy Business Park, budynek w centrum logistycznym Diamond Business Park w podwarszawskich w Jankach.

Moim zdaniem, przyszłością rynku jest finansowanie projektów w 90% i więcej przez inwestorów finansowych. Przy dobrych projektach jest to możliwe, niedawno mieliśmy do czynienia z tego typu projektem w Czechach, kiedy 80% środków pochodziło z kredytu bankowego, a pozostałe 20% było organizowane na zasadzie tzw. messanine finance. Jest to coś w rodzaju drugiej hipoteki, jednak w takim wypadku kredytodawca, ze względu na większe ryzyko, żąda wyższej stopy procentowej, a często wręcz udziału w zyskach. Na podobnej zasadzie czasami działa Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju.W kontekście prób wejścia na rynek polskich funduszy (vide ostatnia próba Skarbca), należy wziąć pod uwagę, iż oprócz minimalizacji kosztów, fundusze muszą bardzo poważnie podejść do strategii działania obejmującej zarówno metody aprecjacji nieruchomości, jak też identyfikację punktów wyjścia z inwestycji. Drugą kwestią jest przyciągnięcie kapitału zagranicznego, a na to pozwoli przede wszystkim współpraca z uznanymi firmami zarządzającymi aktywami z branży. Pozwoli to optymalizować politykę inwestycyjną, przede wszystkim pod kątem minimalizacji ryzyka podejmowanych projektów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama