Komisja Europejska obniżyła prognozę wzrostu dla dziesięciu krajów Europy Środkowowschodniej kandydujących do UE. Według najnowszych szacunków Komisji, wyniesie on w 2002 r. 2,9%, a nie, jak wcześniej sądzono, 3,1%.
Zdecydowanie najgorzej na tle regionu wypada Polska, która może liczyć w tym roku na wzrost zaledwie 1,4-proc. Ale to i tak więcej niż spodziewa się rząd, który w ustawie budżetowej założył, że wyniesie on tylko 1%. Ponieważ polska gospodarka wypracowuje ok. 40% PKB w Europie Środkowowschodniej, nasza zła sytuacja odbija się na wynikach całego regionu. - Pomimo poluzowania polityki fiskalnej i pieniężnej w 2001 r., nie ma jednoznacznych dowodów na to, że sytuacja makroekonomiczna w Polsce się poprawia. Wysokie stopy procentowe oraz słabe wyniki eksportu powodują, że ożywienie nie nastąpi szybko - napisano w raporcie Komisji.
W 2003 r. PKB ma wzrosnąć w całym regionie średnio o 3,9%. Polska, mimo przyspieszenia wzrostu do 3,2% (szacunek KE jest o 0,1 pkt. proc. wyższy od prognozy rządu) nadal pozostanie w ogonie państw kandydujących. Komisja spodziewa się, że w Polsce będzie jeszcze w tym roku rosło bezrobocie, które na koniec grudnia osiągnie poziom 19,9% (najwyższy wskaźnik w regionie), a w przyszłym roku spadnie zaledwie o 0,3 pkt. proc. Dla porównania, w Czechach bezrobocie jest mniejsze o połowę, a na Węgrzech ponad trzykrotnie niższe.
Będziemy za to mieli inflację o połowę niższą od średniej, która, według Komisji, wyniesie w Polsce 4% na koniec tego roku, a w 2003 r. wzrośnie do 4,5%. - Prognozy Komisji nie różnią się specjalnie od naszych. Wyjątek stanowi bezrobocie. My zakładamy, że na koniec roku będzie ono nieznacznie powyżej 18% - powiedział Dariusz Filar, główny ekonomista Pekao SA.
- Jesteśmy większymi optymistami niż KE. Szacujemy, że w tym roku PKB wzrośnie o 1,9%, a w przyszłym o 3,5% -- stwierdził z kolei Krzysztof Rybiński, główny ekonomista BZ WBK. Jego zdaniem, bardzo słaba pozycja Polski na tle regionu wynika stąd, że nasz kraj silniej od innych kandydatów odczuł skutki globalnego spowolnienia gospodarczego.