Pierwotna koncepcja rozwiązania sprawy zadłużenia ZUS wobec funduszy emerytalnych, szacowanego na ponad 7 mld zł (5,5 mld zł długu z tytułu składek oraz 1,8 mld zł z tytułu karnych odsetek) zakładała, iż Skarb Państwa je przejmie. Następnie wyemituje obligacje o wartości równej 80% zadłużenia i przekaże je funduszom emerytalnym na zasadzie zaliczki. Każdy OFE miał dostać taką część puli papierów, jaka odpowiada jego udziałowi w rynku. Zakończenie całej operacji miało nastąpić do końca 2003 r., gdy ZUS już zidentyfikuje komu i ile jest winien. Wtedy to OFE miały dostać resztę, czyli 20%, już w gotówce.

Obecnie plany resortu finansów uległy modyfikacji - nadal prowadzone są prace dotyczące możliwości przejęcia długów i zamiany ich na obligacje, ale nie wiadomo, czy operacja odbędzie się jednorazowo, czy sukcesywnie, w miarę tego, jak Zakład będzie identyfikował kolejne części zadłużenia. Przekazanie pieniędzy (albo obligacji) OFE miałoby nastąpić wtedy, gdy będzie wiadomo, komu konkretnie się one należą. W tej chwili Ministerstwo Finansów rozmawia o nowej koncepcji z resortem pracy, który pierwotnie opowiadał się za zaliczkową spłatą zobowiązań ZUS.

Jeśli nowy pomysł spłaty zobowiązań zostanie zaakceptowany, będzie to pomyślna wiadomość dla szefów towarzystw emerytalnych, którzy od dawna krytykowali pomysł zaliczkowej spłaty zadłużenia.

- Rozwiązanie, w którym rząd odstąpiłby od zaliczkowego przekazywania zadłużenia wobec OFE trafiałoby w sedno działalności funduszy emerytalnych, inwestujących składkę zapisaną na rachunku swoich klientów - powiedział Tomasz Bańkowski, prezes PTE Pekao i szef Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych. - Poza tym, nigdy nie widzieliśmy do tej pory żadnych szczegółowych projektów zaliczkowej spłaty zadłużenia, słyszeliśmy jedynie o koncepcjach. Jak rozumiem, sprawa zaliczkowej spłaty zadłużenia była bardziej aktualna, gdy odsetki karne były bardzo wysokie.

Już wcześniej szefowie towarzystw emerytalnych zwracali uwagę, iż przekazanie funduszom obligacji bez dokładnej identyfikacji zadłużenia wymagałoby z jednej strony uchwalenia nowych, bardzo skomplikowanych przepisów, a z drugiej i tak nie rozwiązałoby całego problemu. ZUS bowiem jest zadłużony wobec członków funduszy i przekazanie obligacji OFE nie zlikwidowałoby długu wobec klientów.