Zysk ABN Amro, bez uwzględnienia kosztów likwidacji dwóch nierentownych jednostek w USA, wyniósł w pierwszym kwartale 2002 r. 602 mln euro (38 centów na akcję), wobec 683 mln euro (45 centów na akcję) rok wcześniej. Jest to rezultat nieco lepszy od przewidywanego. Ankietowani przez Bloomberga analitycy spodziewali się, że zysk ABN Amro wyniesie ok. 550 mln euro. Do jego spadku przyczyniła się w dużym stopniu konieczność dokonania odpisów w wysokości 390 mln euro na pokrycie ewentualnych strat związanych z tzw. złymi długami. Kwota ta była prawie o 50% wyższa niż w pierwszym kwartale 2001 r. Natomiast zysk operacyjny ABN Amro, który nie uwzględnia odpisów, zwiększył się o 5,3%, do 1,35 mld euro, podczas gdy sprzedaż spółki zwiększyła się o 4,7%.

Przy okazji publikacji tych rezultatów dyrektor generalny ABN Amro - Rijkman Groenink, przedstawił mało optymistyczne prognozy na br. - Wprawdzie koniunktura gospodarcza w Europie Zachodniej poprawiła się od początku br., to jednak wciąż jej ogólny obraz jest niepewny i mało przewidywalny. W tych okolicznościach bardzo ostrożnie podchodzimy do naszych wyników w całym 2002 r. - powiedział szef holenderskiego banku.

Notowania giełdowe ABN Amro na tle europejskich konkurentów wyglądają jednak bardzo dobrze. W tym roku akcje holenderskiego potentata zdrożały już o 22%, podczas gdy indeks banków europejskich obliczamy przez agencję Bloomberga, w skład którego wchodzi 68 instytucji, zyskał tylko 3,3%. Wczoraj akcje ABN Amro w połowie sesji zdrożały o 0,5%.