W opinii zarządu Elektrimu, sąd dopuścił do głosowania nad układem, mimo braku wymaganej większości wierzycieli, a zatem postanowienie o umorzeniu postępowania wydane zostało w oparciu o wyniki głosowania sprzecznego z prawem. Wtorek jest ostatnim dniem, w którym spółka mogła złożyć takie zażalenie. We wtorek rano źródło zbliżone do Elektrimu poinformowało PAP, że zarząd spółki złoży zażalenie. Anonimowy rozmówca PAP powiedział, że spółka wykorzysta czas, zanim sąd wyższej instancji wyda decyzję, aby w dalszym ciągu negocjować z wierzycielami, a głównie z posiadaczami jej obligacji warunki spłaty wierzytelności, a także uchronić się od zapowiadanego przez wierzycieli wniosku o upadłość. Po złożeniu zażalenia spółka nadal będzie pod ochroną prawa układowego, które uniemożliwia ogłoszenie przez sąd bankructwa do czasu uprawomocnienia się decyzji sądu o umorzeniu układu. 23 kwietnia sąd umorzył postępowanie układowe Elektrimu, gdyż 80 proc. wierzycieli nie zgodziło się na propozycję układu przedstawioną przez Elektrim. Elektrim zaproponował właścicielom obligacji o wartości 480 mln euro, przedstawionych do wykupu w grudniu zeszłego roku, pełną spłatę wierzytelności, w tym wypłatę 200 mln euro w gotówce do 30 lipca 2002 roku, a reszty do 15 czerwca 2005 roku. Obligatariusze planowali złożyć wniosek o upadłość Elektrimu zaraz po uprawomocnieniu się decyzji sądu, a ich rzecznik Gordon Singer powiedział w czwartek PAP, że złożą taki wniosek jeśli spółka nie zgodzi się na ich propozycje. Obligatariusze chcą, żeby Elektrim spłacił cały dług oraz zapłacił rekompensatę za zwlekanie ze spłatą od grudnia 2001 roku.
(PAP)