Reklama

S&P 500 i Nasdaq Composite najniżej od początku roku

Po zmianie trendów średnioterminowych z bocznych na spadkowe, indeksy S&P500 i Nasdaq Composite znalazły się na najniższych poziomach w tym roku. I choć na ostatnich sesjach koniunktura była już nieco lepsza, to w najbliższych tygodniach na amerykańskich rynkach akcji powinna utrzymać się przewaga podaży.

Publikacja: 04.05.2002 09:14

Ameryka

Po dwóch tygodniach spadków ostatnie sesje przyniosły poprawę koniunktury na rynku spółek zaawansowanych technologii. Nie zmienia to faktu, że kontrolę nad trendem średnioterminowym, od kiedy przełamane zostało wsparcie na 1716 pkt., mają sprzedający (wykres 1). Spadki opisują dwie linie trendu - przyspieszona, znajdująca się w okolicach 1760 pkt., i przebiegająca 60 pkt. wyżej właściwa linia trendu. Ponieważ większe znaczenie przypisuję wartości 1716 pkt., uważam, że wszelkie próby wzrostu powinny zostać powstrzymane już na tej wysokości. W dalszej perspektywie oczekuję spadku Nasdaq Composite do dołka z września ub.r. (1423 pkt.).

Żeby rozwiać wątpliwości co do trendu długoterminowego, warto spojrzeć na Nasdaq Composite w ujęciu miesięcznym. W czasie gwałtownej fali wyprzedaży akcji technologicznych z początku 2001 r., wykres spadł poniżej przyspieszonej linii trendu wzrostowego. Zgodnie z zasadami analizy technicznej, w takiej sytuacji można oczekiwać spadku do właściwej linii trendu. A ta znajduje się w tej chwili w okolicach 1200 pkt. (wykres 2). Być może dopiero po dotarciu do tego poziomu dojdzie do zmiany trendu długoterminowego na Nasdaq.

Korekcyjny charakter wzrostu z przełomu 2001 i 2002 r. dobrze oddaje miesięczny wykres Nasdaq 100 (wykres 3). Widać na nim, że zwyżka zatrzymała się dokładnie na przełamanej linii trendu, biorącej swój początek w 1990 r., co sugeruje, że była ona tylko ruchem powrotnym do przełamanego wsparcia. Takie ruchy powrotne są znoszone w całości w wyniku następujących po nich spadkach i dokładnie tak dzieje się w tym wypadku - Nasdaq 100 jest już tylko 100 pkt. nad dołkiem z września 2001 r.

Na zamknięcie sesji 29 kwietnia wartość S&P 500 wyniosła 1065 pkt. i była najniższa w tym roku. Również ten indeks zmienił w ostatnim czasie trend średnioterminowy z bocznego na spadkowy, po tym, jak przełamał wsparcie na 1080 pkt. Interpretacja wykresu jest o tyle niejednoznaczna, że od wspomnianego dołka (1065 pkt.) wskaźnik wzrósł prawie o 2% i ponownie znalazł się ponad 1080 pkt. (wykres 4).

Reklama
Reklama

Z reguły ruch powrotny do przełamanego wsparcia na tym wsparciu się kończy - w przeciwnym razie można podejrzewać, że wybicie było fałszywe. Gdyby rynek znajdował się w długoterminowym trendzie wzrostowym, być może taki wniosek byłby na miejscu. Ponieważ jednak indeks znajduje się w odległości ledwie 10% od swojego 3,5-letniego minimum, powstrzymałbym się z określaniem wybicia jako fałszywe. Sygnałem, że z nowym trendem coś jest nie tak, będzie dla mnie wzrost ponad spadkową linię trendu, obejmującą ostatnie półtora miesiąca notowań i dołek z połowy kwietnia - oba opisywane opory zbiegają się w okolicach 1100 pkt. Konsekwencją załamania wybicia będzie utrzymanie przez S&P 500 trendu horyzontalnego i w jego ramach wzrostu do 1170 pkt.

Na razie jednak uznaję, że przewagę na rynku ma podaż - stąd wniosek, że indeksowi bliżej jest do dołka z września ub.r. (965 pkt.) niż do pozostania w trendzie bocznym.

Europa

Na tle giełd amerykańskich rynki europejskie, reprezentowane przez indeks Dow Jones Eurostoxx, prezentują się korzystnie (wykres 5). Przede wszystkim trend średnioterminowy nadal jest horyzontalny. Dow Jones Eurostoxx porusza się między szczytem z początku roku (3833 pkt.) a dołkiem z końca lutego (3430 pkt.). Wprawdzie i ten indeks w ostatnich dwóch tygodniach dotknęły spadki, ale nie spowodowały one, tak jak w przypadku indeksów amerykańskich, wybicia z konsolidacji dołem.Względna siła giełd europejskich wobec Ameryki nie powinna utrzymać się przez dłuższy czas. Wykres DJE wciąż pozostaje poniżej długoterminowej linii trendu spadkowego, biorącej swój początku jeszcze w 2000 r. Zakładając, że wyznaczona przez nią tendencja utrzyma się na rynku, 4-miesięczna konsolidacja zakończy się wybiciem w dół, a giełdy europejskie, w ślad za amerykańskimi, podążą w kierunku zeszłorocznych dołków.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama