W pierwszej połowie tygodnia ropa wyraźnie staniała dzięki informacjom, że wojska izraelskie wycofują się z terenów palestyńskich. W czwartek bodźcem do dalszego spadku cen była wiadomość, że z aresztu domowego w Ramallah zwolniony został Jaser Arafat. W piątek na rynek powrócił jednak wyraźny wzrost notowań.
Stało się tak pod wpływem doniesień, iż wojska izraelskie ponownie zajmują obszar autonomii palestyńskiej, a także niepokojących informacji z Brazylii. W czwartek zastrajkowali tam pracownicy państwowego koncernu naftowego Petrobras i zapowiedzieli kolejne protesty na nadchodzący tydzień, co grozi wstrzymaniem eksportu tego surowca przez Brazylię.
W kończącym się tygodniu o blisko 1% spadła cena złota w Europie. W piątek uncja tego kruszcu kosztowała 308,5 USD (311,1 USD przed tygodniem). Warto jednak podkreślić, że notowania złota są obecnie wyższe o 20% niż rok wcześniej. Utrzymujący się silny popyt na ten surowiec wiąże się ze słabnącym dolarem, a także z obawami przed eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie, co powoduje, iż wielu inwestorów lokuje środki w bezpieczne aktywa, jakim jest złoto. I choć w mijającym tygodniu na rynku miała miejsce nieznaczna korekta w dół, to - zdaniem analityków - nie należy spodziewać się w najbliższej przyszłości wyraźnego spadku cen złota.
O ok. 1,5% została przeceniona w mijającym tygodniu miedź, której cena w końcu sesji piątkowej w Londynie oscylowała wokół 1600 USD za tonę. Ostatnie sesje przynoszą nieznaczne wahania cen tego surowca. Możliwa jest dalsza przecena, ale niezbyt silna. Mocnym poziomem wsparcia jest bowiem - zdaniem analityków - cena 1580 USD za tonę. Wydarzeniem mijającego tygodnia w branży miedziowej była informacja, iż czołowy producent brytyjski, koncern Anglo American, kupił od Exxon Mobil dużą kopalnię miedzi w Chile i zapowiedział zwiększenie produkcji.