- Sejm zajmie się nowelizacją ustawy o NBP za dwa tygodnie - powiedział dziennikarzom Marek Borowski, marszałek Sejmu. Dotyczy to zarówno projektu rządowego, dostosowującego nasze przepisy do wymogów Unii Europejskiej, jak i propozycji zgłoszonych przez posłów PSL i UP, zmierzających do ograniczenia niezależności NBP.
- Projekt rządowy ma charakter dostosowawczy i nie ma powodu, aby go dłużej przetrzymywać. A skoro on będzie rozpatrywany, to projekt poselski również - stwierdził M. Borowski. Propozycja posłów PSL i UP zakłada m.in. zwiększenie liczby członków RPP z obecnych 10 do 15 oraz nałożenie na RPP odpowiedzialności za wzrost gospodarczy i poziom bezrobocia.
Marszałek Sejmu powiedział ponadto, że zmiany proponowane przez SLD-UP nie są niezgodne ze standardami Unii Europejskiej - jak stwierdziła w kwietniu sejmowa komisja europejska. - Uwagi komisji nie odnoszą się do Unii Europejskiej, tylko do unii monetarnej - oświadczył M. Borowski. Odnosząc się do drugiego projektu poselskiego, przygotowanego przez Samoobronę, marszałek stwierdził, że ma całkowitą pewność, iż jest on sprzeczny z konstytucją.
Są duże szanse na to, że nowelizacji ustawy o NBP nie podpisze prezydent. Witold Orłowski, szef doradców ekonomicznych Aleksandra Kwaśniewskiego, oświadczył wczoraj, że prezydent chce zachowania niezależności RPP i banku centralnego, a w projekcie SLD-UP są elementy, które można traktować jako próbę jej ograniczenia. W. Orłowski stwierdził jednak, że obecne przepisy regulujące funkcjonowanie NBP i Rady w pewnej części powinny być zmienione. - Ułomny jest np. mechanizm wyboru członków RPP, który z pewnością nie gwarantuje apolityczności Rady - powiedział. W. Orłowski.