Obaj panowie w sierpniu 2000 r. sprzedali jej firmę fonograficzną Rondor Music International. Należność została uregulowana w akcjach Vivendi Universal, ale z zastrzeżeniem, że w przypadku utrzymywania się ich ceny przez dziesięć kolejnych dni poniżej 37,50 USD, byli właściciele będą mogli domagać się zapłaty w gotówce. Tak właśnie jest od 3 kwietnia.

Na razie nie wiadomo, czy Herb Alpert i Jerry Moss wystąpią z roszczeniami wobec francuskiego giganta. Jeśli tak, to byłby to kolejny cios dla dyrektora generalnego Vivendi Universal Jean-Marie Messiera. Kilka dni temu poinformował on o stracie, która w pierwszym kwartale osiągnęła 17 mld euro wskutek zmniejszenia wartości dokonanych przez grupę przejęć.